Reklama

Inwestorzy wracają do Stanów

Lepsze dane gospodarcze powodują, że inwestorzy wracają do Stanów Zjednoczonych, a nie tak jak było to wcześniej, do strefy euro. W środę odbędzie się konferencja Bena Bernanke. Tracące na wartości euro do dolara osłabia złotego do głównych walut.

W nocy rynek eurodolara kontynuował trend spadkowy i osiągnął minimum na poziomie 1,3030 USD. Najbliższymi poziomami wsparcia są poziomy 1,3000 USD oraz 1,2972 USD. W środę FOMC nie odniósł się do kwestii trzeciego programu luzowania polityki pieniężnej. Stopy funduszy federalnych pozostaną bez zmian do końca 2014 roku i przez cały czas będą znajdować się w przedziale 0,0 - 0,25 proc.

Reklama

Rynek eurodolara znajduje się blisko psychologicznej granicy 1,3000 USD. Można jednak założyć, że ostatnia zmiana zachowań inwestorów (lepsze dane makroekonomiczne w strefie euro lub USA powodują powrót inwestorów do dolara, a nie euro), bez problemu pozwoli na pokonanie tego wsparcia. Powrót do średnioterminowych wzrostów mógłby być możliwy, gdyby jednocześnie Draghi i Bernanke zadeklarowali, że QE3 oraz LTRO3 zostaną na pewno wdrożone. Szanse na to są jednak wątpliwe. Średnioterminowym pierwszym celem spadkowym na rynku eurodolara może być poziom 1,2951 USD. Jego przebicie otworzy drogę do wsparcia Fibonacciego na poziomie 1,2875 USD.

W nocy złoty nadal osłabiał się do euro i dolara tym samym wracając do trendu bocznego. O godz. 8.30 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za dolara ok. 3,1628 PLN oraz za euro ok. 4,1270 PLN. Poziomami najbliższych oporów na parze dolar-złoty i euro-złoty są odpowiednio kursy 3,2688 PLN oraz 4,1776 PLN. Jeżeli trend spadkowy będzie dominował na głównym rynku, złoty początkowo może tracić do głównych walut.

W środę o godz. 10.30 czasu warszawskiego inwestorzy poznają stopę bezrobocia za styczeń w Wielkiej Brytanii. Ekonomiści prognozują, że odczyt wyniesie 8,4 proc. Pół godziny później zostaną opublikowane ważne dane ze strefy euro. Inwestorzy dowiedzą się jaki był poziom inflacji konsumenckiej w lutym (prognoza: 0,5 proc. m/m) oraz jaka była dynamika produkcji przemysłowej w styczniu (prognoza: 0,4 proc/ m/m). W centrum uwagi będzie wystąpienia szefa Fed Bena Bernanke, które rozpocznie się o godz. 15.00.

Radosław Wierzbicki

Dowiedz się więcej na temat: lepsze | waluty | dane gospodarcze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »