Reklama

Inwestorzy zapomnieli o Egipcie, wraca stare

Poniedziałek przyniósł odreagowanie piątkowych spadków, co zresztą było oczekiwane. W trakcie dnia można było jednak odnieść wrażenie, że inwestorzy po pewnym przemyśleniu stwierdzili, że to co dzieje się obecnie w Egipcie, nie może być wystarczającym pretekstem do rozbudowania większej korekty.

Najpewniej stanie się tak, kiedy dojdzie już do obalenia rządów prezydenta Mubaraka i otwartym pytaniem stanie się to, kto go zastąpi. W sytuacji, kiedy w Egipcie klasa średnia w zasadzie nie istnieje, to dość łatwo będzie o wygraną ugrupowań fundamentalistycznych, co już może okazać się dużym problemem dla rynków. Po Egipt to Kanał Sueski, którym będzie można dość łatwo zacząć się posługiwać dla doraźnych celów politycznych.

Bo przez tzw. Suez, przechodzi część transportu ropy naftowej z Zatoki Perskiej. Druga kwestia to ryzyko rozlania się rewolty na pozostałe kraje i ewentualny scenariusz zbrojny (konflikt z Izraelem), o czym wspomniałem w rannym raporcie. Tym samym na obecną chwilę, nie należy spodziewać się, że informacje z Egiptu staną się w najbliższych godzinach pretekstem do powrotu spadków na rynki.

Reklama

Opublikowane o godz. 11:00 dane z eurolandu o szacunkowej inflacji HICP, która w styczniu wzrosła do 2,4 proc. r/r z 2,2 proc. r/r w grudniu, stały się mocnym katalizatorem do zwyżki notowań wspólnej waluty. Wróciły spekulacje, iż podczas najbliższej konferencji Europejskiego Banku Centralnego po zaplanowanym na czwartek posiedzeniu, jego szef może znów zastosować bardziej "jastrzębią" retorykę, która może sugerować, że ECB podniesie pierwszy stopy procentowe, niż FED, czy Bank Anglii.

W efekcie po południu EUR/USD wybił się ponad poziom 1,37. Nie zmienił tego lepszy odczyt indeksu Chicago PMI, który wzrósł w styczniu do 68,8 pkt. z 66,8 pkt. Inwestorzy zdają sobie sprawę z tego, że jednostkowe lepsze dane makro z USA, nie są w stanie zmienić "gołębiego" stanowiska FED. Kolejną kwestią, jest zamykanie długich pozycji otwartych spekulacyjnie po informacjach z Egiptu. Po prostu fundamentalnie (pomijając kwestie geopolityczne z Afryki i Bliskiego Wschodu) nie ma na razie mocnych motywów do spadku EUR/USD.

EUR/USD: Powrót powyżej poziomu 1,3642 to mocny sygnał dla rynku, który sugeruje, że spróbujemy powalczyć o czwartkowy szczyt na 1,3758. I być może dojdzie do tego w ciągu najbliższych godzin, gdyż obecny impet rynku może pozwolić na test okolic 1,38. Jeżeli tam podaż dalej będzie słaba, a tego nie można wykluczyć, to kolejne dni przyniosą zwyżkę do 1,40-1,41. Dopiero wtedy zaczną pojawiać się znaczące dywergencje, mogące odwrócić trend w średnim terminie.

Sporządził: Marek Rogalski - analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Powyższy materiał nie stanowi rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczących instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców ( Dz.U. nr 206 z 2005 roku, poz. 1715). Nie jest również tekstem promocyjnym Domu Maklerskiego BOŚ S.A. Pełny raport można znaleźć pod adresem www.bossa.pl/analizy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »