Reklama

Inwestycyjna gęsia skórka

Na rynek eurodolara powrócił strach o wzrost gospodarczy w strefie euro. Złoty tracił w poniedziałek do euro i dolara, jednak, jak to ma miejsce w ostatnim czasie, polska waluta zachowuje się stabilniej do euro.

W poniedziałek po południu rynek eurodolara przebił dolne ograniczenie trendu wzrostowego i utworzył ekstremum na poziomie 1,3281 USD. Pogorszenie sentymentu inwestorów było efektem publikacji indeksu PMI dla przemysłu w strefie euro, który zasygnalizował (odnowił) ryzyko spowolnienia gospodarczego. Wartość indeksu wyniosła 47,7 punktu i była zgodna z oczekiwaniami ekonomistów, ale ostatni odczyt wyniósł 49 punktów. Jest to najniższa od trzech miesięcy wartość wskaźnika. Optymizm może powrócić o godz. 16.00 czasu warszawskiego, kiedy inwestorzy poznają odczyt marcowego indeksu ISM dla przemysłu w Stanach Zjednoczonych. Ekonomiści prognozują, że ISM wyniesie w tym okresie 53 punkty. Jeżeli ta wartość byłaby mniejsza, jest szansa na dalszą obniżkę kursu pary euro-dolar. Silne wsparcie znajduje się na poziomie 1,3253 USD. Jego przebicie zanegowałoby kontynuację impulsu wzrostowego, którego celem był poziom 1,3446 USD (kurs wyliczony ze zniesień Fibonacciego). W przypadku publikacji zgodnych lub wyższych od oczekiwań analityków danych ISM ze Stanów Zjednoczonych, jest szansa na wzrostowe odbicie. Pierwszym oporem jest kurs 1,3312 USD.

Reklama

W poniedziałek złoty tracił do euro oraz dolara odpowiednio ok. 1 i 4 groszy. Kurs pary euro-złoty utworzył maksimum na poziomie 4,1447 PLN, a dolar-złoty na poziomie 3,1207 PLN. Tym samym bez znaczenia dla inwestorów okazał się odczyt indeksu PMI dla przemysłu w Polsce, który wyniósł 50,1 punkta i był wyższy od konsensusu ekonomistów wynoszącego 49,65 pkt.. Większe znaczenie dla złotego miały gorsze od wcześniejszych, odczyty PMI w strefie euro oraz Niemczech. Warta uwagi jest skala dziennej zmiany (deprecjacji) kursu euro-złotego, która z reguły jest mniejsza niż w przypadku pary dolar-złoty. Można przyjąć, że polska gospodarka postrzegana jest w dużo lepszym świetle przez europejskich partnerów, niż amerykańskich inwestorów, dla części których jesteśmy ryzykownym rynkiem. O godz. 15.30 czasu warszawskiego płacono za euro ok. 4,1393 PLN oraz za dolara ok. 3,1126 PLN.

W poniedziałek o godz. 16.00 zostanie opublikowany raport ISM dla usług w Stanach Zjednoczonych. We wtorek zostanie opublikowany protokół z posiedzenia FOMC oraz ważne dane ze strefy euro - finalny odczyt PKB za IV kwartał 2011 roku oraz poziom inflacji w lutym.

Radosław Wierzbicki

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »