Reklama

Japonia luzuje politykę pieniężną - jak odpowie na to Fed?

Czteromiesięczny pokaz siły jena względem dolara pobudził japońskie władze do działania. Ministerstwo finansów sprzedało niemal 0,5 biliona jenów (6,5 mld dol.) na rynku Forex. Wygląda na to, że to dopiero początek. Rośnie prawdopodobieństwo kolejnego luzowania polityki monetarnej w USA.

Tuż po godzinie 3:00 czasu polskiego kurs dolar/jen zaczął gwałtownie rosnąć. W ciągu 10 minut jen osłabił się względem waluty amerykańskiej o ponad 1,3%. Yoshihiko Noda, minister finansów, oczekuje na "odpowiedni" ruch Banku Japonii. Interwencja nastąpiła po wielokrotnych sugestiach, że aprecjacja jena jest zbyt dużym ciężarem dla przedsiębiorstw eksportowych. Wysiłki ministra finansów wsparł Masaaki Shirakawa, prezes Banku Japonii. Po posiedzeniu Rady Shirakawa poinformował o zwiększeniu programu zakupu aktywów z 40 do 50 bilionów jenów (z 519 do 648 mld USD).

Reklama

Zarówno wcześniejsze doświadczenia banków centralnych Japonii i Szwajcarii pokazują, że interwencje wpływają na kurs walutowy jedynie w krótkim okresie. Obecnie para dolar/jen znajduje się przy jednym z dwóch ważnych punktów oporu. Wyznaczony przez zniesienia (zewnętrzne) trwającej od kwietnia serii spadkowej oraz ostatniej fali oraz analizę ekspansji Fibo poziom 79,788-832 powinien zatrzymać dalszy ruch na północ.

Jeżeli jednak BoJ ma zamiar powtarzać interwencje i dalej zwiększać program skupu aktywów, kurs może dotrzeć do 80,748-909 a nawet wyżej. Nie powinno to jednak wpływać na trend w dłuższym okresie.

Warto mieć również na uwadze słowa słowa byłego wiceprzewodniczącego Fed, Donalda Kohna. W ostatnim wywiadzie stwierdził, że niższy wzrost gospodarczy oraz spadek inflacji mogłyby sprokurować kolejną rundę luzowania ilościowego w USA. Już jutro poznamy najnowsze dane z amerykańskiego rynku pracy. O 14:30 opublikowany będzie raport NFP. Z kolei 17 i 18 napłyną dane o inflacji. Wówczas przekonamy się, jakie są szanse na kolejne wsparcie gospodarki przez Rezerwę Federalną. Ważne będzie też najbliższe (9 sierpnia) zebranie Komitetu FOMC, który zajmuje się polityką pieniężną w USA.

Dziś kolejny bank centralny może zaskoczyć rynek. O 13:45 rozpoczyna się zebranie europejskich władz monetarnych. Rynek oczekuje pozostawienia stóp na dotychczasowym poziomie. Prezes Trichet po ostatnim zebraniu użył zwrotu "monitoring very closely" w odniesieniu do inflacji. Wcześniej oznaczało to nadchodzącą w przeciągu 2-3 miesięcy podwyżkę stóp.

Bartosz Boniecki

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »