Reklama

Jastrzębi FOMC sygnałem powrotu do dolara

Wczorajsza data powinna zostanie zapamiętana jako niezwykle istotna za względu na zakończenie ery luzowania ilościowego w USA, przynajmniej w perspektywie najbliższych kilku lat. Wczorajsza decyzja Federalnego Komitetu Otwartego Rynku o zakończeniu QE 3 była spodziewana przez inwestorów, którzy zostali jednak wyraźnie zaskoczeni stosunkowo jastrzębim tonem komunikatu po posiedzeniu.

Zmieniło się w nim w szczególności nastawienie Komitetu do rynku pracy, na którym FED zdaje się dostrzegać postępująca poprawę i większe wykorzystanie siły roboczej. Pokazuje to, że koronne argumenty przeciwko zacieśnianiu polityki monetarnej, mówiące o nie do końca satysfakcjonującej Rezerwę Federalną strukturze nowego zatrudnienia i niskiej partycypacji w rynku pracy, mogą odchodzić obecnie na bok. Widać także większe uzależnienie działań Komitetu od danych gospodarczych, na czym zależało bardziej jastrzębio nastawionym członkom FOMC. Ciągle pozostała jednak w raporcie fraza o pozostawaniu stóp procentowych na obecnym poziomie przez znaczny czas po zakończeniu programu QE, co oznacza, że podwyżki stóp najwcześniej rynek powinien zobaczyć dopiero w II kwartale 2015. Ważną zmianą jest także wyłamanie się przez Narayana Kocherlakotę, który uważa, że Komitet powinien utrzymać stopy na obecnym poziomie dopóki inflacja nie osiągnie 2%, co w obecnej sytuacji wydaje się mało prawdopodobne ze względu na znaczące spadki cen energii. Podsumowując, skala umocnienia dolara po tak jastrzębim Komunikacie nie powinna dziwić, jednak oczekiwania rynkowe co do terminu pierwszej podwyżki mogą ulec zmianie już w tym tygodniu ze względu na publikację danych o PKB w III kwartale w USA oraz odczyt deflatora PCE, który jest głównym miernikiem inflacji obserwowanym przez FED.

Reklama

Warto także wspomnieć o wczorajszej decyzji Banku Nowej Zelandii, który zdecydował się pozostawić stopy procentowe na niezmienionym poziomie, co jednak ważniejsze, wycofał się z zapowiedzi podwyżek stóp procentowych w najbliższym czasie, ze względu na pogorszenie się sytuacji w światowej gospodarce i niższe od prognoz odczyty inflacji. Prezes Wheeler po raz kolejny wskazywał podczas swojego wystąpienia na wyraźne przewartościowanie NZD, które wydaje się nieuzasadnione przy spadających obecnie cenach surowców. Doprowadziło to do dynamicznego osłabienia dolara nowozelandzkiego, który w stosunku do dolara dotarł do wsparć w okolicach 0.78.

W dzisiejszym kalendarium należy zwrócić szczególną uwagę na odczyt PKB za III kwartał z USA, które może odwrócić sytuacje rynkową, jeżeli rozczaruje inwestorów, jednak jeżeli zobaczymy dobry odczyt wydaje się, że EURUSD może szybko podążyć w stronę 1.2500. Nie można zapominać tez o dzisiejszym wystąpieniu Janet Yellen, która może odnieść się do wczorajszego komunikatu w gołębim tonie. W kontekście EURUSD znaczenie mogą mieć także dane o inflacji w Niemczech za wrzesień. Podczas sesji azjatyckiej poznamy wynik posiedzenia Banku Japonii, który może mieć istotny wpływ na jena, więcej na ten temat w analizie "Wzrostowa perspektywa przed EURJPY"

Technicznie sytuacja na EURUSD wspiera obecnie scenariusz ponownego dotarcia do wsparcia na 1.2500, którego wyłamanie otworzyłoby drogę do okolic 1.24 i dalej 1.22.

Kamil Maliszewski, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »