Reklama

Jeśli nie nadejdzie "pomoc z góry"... będzie tylko gorzej

To nie jest błoga cisza. Rozczarowujące informacje ze strefy euro, zniwelowały próby umocnienia nastrojów, do czego zachęcać miały głównie Chiny i planowany (i to szybko) kolejny chiński plan stymulujący.

Notowania future na Bunda po porannym spadku do 144,05 wzrosły osiągając kolejne maksimum 144,55. W efekcie rentowność niemieckiego Bunda osiągnęła poziom 1,3430%, co oznacza, iż przy relatywnie stabilnej hiszpańskiej 10-latce, spread ES-DE 10Y wzrósł do rekordowego historycznie poziomu 514 pb. Dla porównania hiszpańska 2-latka osiągnęła już 4,78%, co już można uznać za okolice poziomów sprzed rozpoczęcia programu SMP przez EBC.

Dramatyczne dane o sprzedaży detalicznej w Hiszpanii (-9,8% r/r sa) stały się motywem przewodnim wczorajszej sesji i pchnęły greckie problemy na drugi plan. Spadający popyt konsumpcyjny i dane na temat załamującego się popytu inwestycyjnego w kraju, oznaczają utrwalenie recesyjnych tendencji hiszpańskiego PKB i nie najlepiej wróżą piątkowym odczytom PMI. Spadający PKB to automatyczne pogorszenie perspektywy skutecznej realizacji planów konsolidacji fiskalnej, pomimo zgodnych z harmonogramem danych o deficycie państwowym za pierwsze cztery miesiące roku (2,4% PKB po 1,9% w marcu). Kolejne miesiące, to wpływ nacjonalizacji Bankia SA i prawdopodobny efekt rozpatrywanego obecnie rozwiązania a polegającego na rekapitalizacji banków hiszpańskich poprzez obligacje (czyli nowe emisje długu). Szacowanie ewentualnego popytu na sugerowane emisje obligacji Bankia SA, jest w obecnej sytuacji rynkowej zadaniem na tyle trudnym, iż coraz bardziej jasne staje się, iż zewnętrzne rozwiązanie ograniczające ryzyko bailout'u tego czwartego największego hiszpańskiego banku jest niezbędne.

Reklama

Niepewna pozostaje jednocześnie sytuacja finansowania hiszpańskich regionów. Informacje zakładające centralizację ich zadłużenia oznaczają wzrost ryzyka dalszego puchnięcia deficytu i zadłużenia na poziomie centralnym. Wstępne wiadomości na temat rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo ewentualnych wspólnych emisji dla hiszpańskich regionów (z tytułu podatku od wpływów, które zabezpieczać miałyby zobowiązania wobec posiadaczy owych obligacji) są wciąż dla rynku informacją drugorzędną. Perspektywa nowych emisji długu przy rentownościach na kryzysowych poziomach ciąży na rynkach, na których wciąż brakuje optymalnego rozwiązania (a europejskim obligacjom coraz trudniej utrzymać nawet najwierniejszych kupujących, jak China Investment Corp).

Przedstawiciele EBC odżegnują się od udziału w procesach stabilizowania europejskiego sektora bankowego. FT i WSJ podały dzisiaj w nocy, iż EBC zablokował hiszpańską próbę zaangażowania Europejskiego Banku Centralnego w rekapitalizację Bankia SA. E.Nowotny w swojej wypowiedzi przeniósł odpowiedzialność za ratowanie systemu bankowego na państwa, podczas gdy A.Lipstok podniósł problem niewykorzystanej roli ESM w stabilizowaniu krajów borykających się z kryzysem (problem niestety w tym, iż bezpośrednie dokapitalizowanie banków jest w strukturze ESM wciąż zabronione). A.Lipstok bezpośrednio zwrócił uwagę na rosnące wewnętrzne ryzyko w europejskich bankach centralnych. Argumentował jednocześnie on, iż estoński bank centralny ze względu na istotny wzrost ryzyka w ramach portfela banku centralnego, był zmuszony do zwiększenia kapitałów z 0,37 mld do 1,3 mld EUR. Jest to bardzo ciekawa informacja, która kieruje uwagę bezpośrednio na bilans EBC i drzemiące w nim ryzyka.

Grecja, która 17 czerwca podejmie pierwszą, choć raczej nie ostatnią decyzję na temat swojego być albo nie być w strefie euro, dokonała - za pośrednictwem greckiego FSF - dokapitalizowania czterech największych greckich banków sumą 18 mld EUR. Fundusz prawdopodobnie będzie zmuszony do wypłacenia pozostałych z pierwszej transzy pomocy 3 mld EUR, jako że w 15 czerwca kraj stawia czoła wykupowi obligacji wartej 2 mld EUR, podczas gdy plany zwiększenia wpływów budżetowych (głównie z tytułu podatków) silnie rozczarowały.

Dzisiaj rynek przypomni sobie o Irlandii i nie chodzi tu jedynie o jutrzejsze referendum, ale także poranne komentarze przedstawicieli banku centralnego wskazujące na dalsze wysokie potrzeby kapitałowe irlandzkich banków.

Ruchy wzdłuż polskiej krzywej rentowności były wczoraj bardzo ograniczone. Próby spadków rentowności na otwarciu sesji (w tym chwilowy spadek rentowności poniżej 5,40% dla DS1021) odzwierciedlały nastroje na rynku. Budujące z perspektywy polskiego sektora obligacji jest ich znikome osłabienie w obliczu spadku rentowności 10-letniego Bunda do kolejnego minimum. Podobne minimalne zmiany dotknęły kwotowań IRS.

Komentarze członka RPP J.Winieckiego potwierdzają jego umiejscowienie w Radzie i postrzeganie bieżących procesów gospodarczych w Polsce z perspektywy "jastrzębia". Z drugiej strony jego sugestywna opinia, iż obecnie w RPP trudno o większość która mogłaby zdecydować o dalszych podwyżkach stabilizuje krótki koniec krzywej rentowności. Dzień nie przyniósł większych zmian na rynku FRA. Krzywa dyskontuje płaski przebieg stóp NBP z szansą na obniżki w następnym roku. Pomimo względnej stabilność nagłe pogorszenie sytuacji rynkowej po obecnej konsolidacji, wpłynie na polską krzywą.

Aleksandra Bluj, Biuro Strategii Rynkowych PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »