Reklama

Jutro dzień Draghiego

Dziś nader pozytywnie wypadł raport ADP. Określa on zmianę zatrudnienia w USA, a do tego bywa traktowany jako wstęp do payrollsów, choć nie można powiedzieć, by zachodziła tu jakaś bardzo prosta zależność.

Może się więc jeszcze zdarzyć, że payrollsy rozczarują - tym niemniej wynik ADP (217 tys.) przebił prognozę na poziomie 190 tys. i był wyższy niż 196 tys. z października. Tamten wynik też zresztą okazał się lepszy niż pierwotnie zakładano.

Reklama

Potwierdziło się więc to, co sugerowaliśmy - że ostatnie zwyżkowe ruchy na EUR/USD to tylko lekka korekta. Aktualnie na EUR/USD jest 1,0570, a niewykluczone, że wartość tę obniży jeszcze jutro Mario Draghi, zależnie od tego, na jak duże poszerzenie luźnej polityki zdecyduje się ów oficjel ze swymi współpracownikami. Dziś inflacja HICP za listopad (dla Eurolandu) okazała się niska: 0,1 proc., zakładano 0,3 proc. To może być kolejny sygnał za zwiększeniem czasu czy skali generowania łatwego pieniądza w Strefie.

W połowie grudnia zadziała Fed. Prawdopodobnie stopa dla dolara będzie podwyższona. Dodajmy, że pojawiają się głosy, iż niekoniecznie umocni to dolara, a zwłaszcza w dłuższym terminie. Teoretycznie oczywiście powinien być to akcent pro-dolarowy, ale jest parę kwestii dyskusyjnych. Na przykład podwyżka jest już mocno wyceniona. Nawet jeśli bezpośrednio po ruchu dojdzie do kolejnych zniżek, np. w rejony typu 1,04 - to wkrótce powinna też zacząć się realizacja zysków. Poza tym Fed ma preteksty do tego, by ścieżka zwyżek była powolna i spokojna (por. np. słabe wyniki indeksu ISM dla przemysłu). Co więcej, historia poucza, że po podwyżkach z lat 1994, 1999 i 2004 - dolar faktycznie tracił do głównych walut. Trzeba mieć więc to na uwadze i być może daje to jakąś delikatną nadzieję złotemu na USD/PLN.

No właśnie - nasze podwórko. USD/PLN skacze już do 4,0470 i wyżej, a to na fali ruchu zniżkowego, rozegranego na głównej parze. Na EUR/PLN mamy 4,2780 i nie można powiedzieć, by złoty jakoś zyskał na osłabieniu euro wobec USD.

RPP nie obniżyła dziś stóp procentowych, ale też nikt tego nie oczekiwał. Marek Belka stwierdził, że taka decyzja nie byłaby dobra i nie pomogłaby nawet w obniżce kosztów kredytu. Główna stopa pozostaje na razie na poziomie 1,5 proc., ale niewykluczone, że nowy skład RPP w przyszłym roku będzie chciał dokonać obniżek.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: dzien | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »