Reklama

Kiedy euro/dolar na poziomie 1.50?

Wrześniowa zapowiedź z Fed mówiąca o QE2 rozpoczęła dynamiczny spadek dolara. Główny ciężar dostosowania przejęło jednak euro, bo azjatyckie banki centralne (głównie Chiny) trzymają niemal sztywne waluty i interweniują na wielką skalę.

Ponieważ Azjaci robią to głównie wobec dolara, ich rezerwy w tej walucie szybko rosną, wiec w celu dywersyfikacji dokupują euro, co tylko potęguje wzrost euro względem dolara.

W piątek pojawiła się interwencja słowna szefa Eurogrupy Junkera, ale rynek nie przejął się bo kolejne kroki jak obniżka stóp, wprowadzenie kontroli przepływu kapitału albo fizyczne interwencje są mało realne.

W najbliższym czasie kapitał portfelowy będzie szerokim strumieniem płynął do Azji, spodziewając się, że Chińczy w końcu muszą zdecydować się na mniejszą lub większą aprecjację, co wywoła jeszcze większe umocnienie innych walut.

Reklama

Do czasu jednak kiedy uwolnienie nie nastąpi tamtejsze banki centralne będą interweniować kupując dolary a potem wymieniając ich część na euro. Ten szalony mechanizm może wypchnąć euro/USD nawet do 1.50.

Dowiedz się więcej na temat: banki centralne | bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »