Reklama

Kiepski klimat dla ryzykownych aktywów

Wczorajsze sesja europejska i amerykańska przyniosły zdecydowaną kontynuację spadków głównej pary walutowej. Pomagały w tym informacje dotyczące konfliktu zbrojnego na Płw. Koreańskim, a także lepsze od oczekiwań dane o amerykańskim PKB.

Dziś również poznamy sporą liczbę nowych danych, zatem nie należy oczekiwać, że czeka nas spokojna sesja. Kurs EUR/USD przebił się najpierw przez poziom 1,35, a następnie spadł poniżej 1,34. Dziś rano znajdujemy się w pobliżu tego drugiego poziomu, ale to popyt na walutę amerykańską cały czas ma przewagę, choć ewentualne lepsze dane makro mogą pomagać w chwilowym umocnieniu euro.

Belka o złotym

Reklama

Mocny spadek głównej pary był połączony z odpływem kapitału inwestorów zagranicznych z ryzykownych aktywów, w tym złotego. Żadnego wpływu na zachowanie par złotowych nie miała decyzja RPP, która zgodnie z oczekiwaniami pozostawiła stopy procentowe na poziomie 3,5%.

Zdaniem Rady ryzyko silnego wzrostu inflacji jest ograniczone, a ponadto istnieje spore ryzyko dużego napływu kapitału zagranicznego do Polski, co może wzmacniać złotego. Ponadto Marek Belka stwierdził, że kryzys w Irlandii skutkuje pewnym osłabieniem złotego, ale nasza waluta ma spory potencjał do umocnienia.

Znów sporo danych makro

Po raz kolejny inwestorów czeka spora dawka nowych danych. Najpierw o 10:00 poznamy najnowszy odczyt indeksu IFO z Niemiec. Oczekiwania rynkowe wskazują, że wyniesie on 107,4 pkt, czyli jedynie symbolicznie mniej niż poprzednie 107,6 pkt. Następnie o 11:00 napłyną dane o dynamice zamówień przemysłowych w strefie euro. Inwestorzy spodziewają się, że zanotuje ona mocny spadek z 24,4% r/r do 14,7%. Na godzinę 14:30 zaplanowano publikację danych o zasiłkach dla bezrobotnych oraz dynamice zamówień na dobra trwałego użytku w USA.

W pierwszym przypadku spodziewany jest odczyt na poziomie 435 tys. (poprzednio 439 tys.), a w drugim na poziomie 0,0% m/m (poprzednio 3,5%). Natomiast pod koniec sesji europejskiej poznamy jeszcze dwie inne publikacje zza oceanu. O 15:55 napłyną dane o ostatecznym odczycie indeksu nastrojów konsumentów wg Uniwersytetu Michigan, który ma zostać zrewidowany symbolicznie w górę do 69,5 pkt (poprzednio 69,3 pkt), natomiast o 16:00 poznamy wielkość sprzedaży nowych domów, która ma wynieść 310 tys., a zatem nieznacznie więcej niż poprzednie 307 tys.

Dariusz Pilich

Dowiedz się więcej na temat: sesja | PKB | tym | euro | lepsze | aktywa | dane

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »