Reklama

Kiepskie wieści z Polski, dobre z Wysp

Bezrobocie we Francji za II kw. to 9,9 proc. - to dobry wynik, bo poprzednio było 10,2 proc., a prognoza nowych wyników ustawiona była na poziomie 10,1 proc. Sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii zaskoczyła nader pozytywnie: +1,4 proc. m/m oraz +5,9 proc. r/r, prognozowano +0,1 proc. m/m i +4,2 proc. r/r.

Funt zarabia: na GBP/PLN mamy już wzrost do 4,9830, gdy tymczasem nad ranem notowano 4,9375. GBP/USD wzrósł do 1,3170 (teraz jest nieco niżej, ale przecież i tak sporo powyżej minimów z dnia, ulokowanych na 1,3040), GBP/EUR do 1,1640 (obecnie 1,16, ale rankiem notowano 1,1530).

Reklama

Co z główną parą? Eurodolar startował wczesnym rankiem (czy nawet jeszcze w nocy) z okolic 1,1285 - ale w szczytach dochodził do 1,1340. Trend ciągnący się od 3 maja, trend spadkowy, pro-dolarowy - można już uznać za zakończony. Czeka nas nowy obraz. We wrześniu przekonamy się, czy jakikolwiek sens miały sugestie Dudleya z FOMC, wygłoszone kilka dni temu, iż miesiąc ten może przynieść podwyżkę stóp. Wątpimy w to, aczkolwiek nadal jeszcze pewien sens ma ogólniejszy scenariusz, opisany z kolei przez Lockharta - że polityka pieniężna zostanie w tym roku raz zacieśniona (niekoniecznie we wrześniu). Tym niemniej nawet przy takim rozwoju sytuacji umocnienie dolara będzie już czym innym niż sygnalizowany wyżej trend.

Co się tyczy danych z USA, to indeks Fed z Filadelfii wypadł zgodnie z prognozami - były to więc 2 pkt (miesiąc wcześniej -2,9 pkt). Indeks Conference Board z wynikiem 0,4 proc. (przy prognozie 0,3 proc.) był niezły, wniosków o zasiłek też było (w tygodniu minionym) mniej niż przewidywano (miało być 269 tys., wynik faktyczny to 262 tys.).

Polskie dane, polskie kursy

O 14:00 pojawiły się bardzo słabe dane z Polski. Produkcja przemysłowa za lipiec spadła o 3,4 proc. r/r, a także o 10,1 proc. m/m przy prognozach +1,3 proc. r/r i -4,8 proc. m/m. Sprzedaż detaliczna wzrosła o 2 proc. r/r i spadła o 0,5 proc. m/m, miało być +4,2 proc. r/r i +2 proc. m/m. Produkcja budowlano-montażowa obniżyła się o 18,8 proc. r/r.

Na USD/PLN z jednej strony mieliśmy zejścia do 3,7775, czyli korektę wczorajszej korekty pro-dolarowej - ale po słabych wieściach z polskiej gospodarki wykres znów podskoczył, obecnie lokuje się przy 3,7960. Analogicznie na EUR/PLN wykreowany został ruch z dziennych minimów na 4,28 w kierunku 4,2970-90. Nie twierdzimy, że teraz złoty będzie systematycznie i ostro tracić na wartości, ale jednak proces umocnienia naszej waluty najprawdopodobniej wyhamuje czy wręcz zostanie wstrzymany na najbliższe dni. Ostatecznie przecież trzeba nie tylko zareagować na dane, ale i zrealizować zyski, skoro pojawiła się okazja.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: R. | waluty | wieści

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »