Reklama

Koalicyjny impas w Grecji

Wczorajsze popołudnie na krajowym rynku walutowym przyniosło kontynuację odrabiania strat przez rodzimą walutę. Poprawa sytuacji na euro/dolarze oraz na indeksach giełdowych sprzyjały odreagowywaniu wczorajszych wzrostów.

Euro/dolar nadal balansuje na granicy

Reklama

Wczorajsze podniesienie poziomu niepewności na rynkach finansowych zostało zniwelowane podczas sesji europejskiej oraz amerykańskiej. Emocje związane z wynikiem wyborów we Francji i Grecji systematycznie opuszczały inwestorów na czym korzystała wspólna waluta. W ciągu wczorajszego przedpołudnia euro zyskiwało na wartości, dzięki czemu para EUR/USD dotarła do okolic poziomu 1,3065. Bykom zabrakło jednak sił aby w pełni domknąć spadkową lukę z poniedziałkowego otwarcia i dziś o poranku kurs głównej pary oscyluje nieco niżej, wokół wartości 1,3035. Mimo stłumienia emocji związanych z weekendowymi wydarzeniami nie można powiedzieć, że nie pozostaną one w kręgu zainteresowań inwestorów i w późniejszym czasie znów nie będą odgrywać głównej roli. Chodzi tu przede wszystkim o utworzenie koalicji rządzącej w Grecji. Wczoraj Antonis Samaras, przywódca prawicowej Nowej Demokracji, która z niewielką przewagą odniosła zwycięstwo oświadczył, że nie udało mu się utworzyć rządu koalicyjnego. W następstwie zwrócił on prezydentowi uprawniający do tego mandat. Teraz swoją szansę będzie miała Koalicja Radykalnej Prawicy (Syriaz), która m.in. sprzeciwia się reformom narzucanym przez Komisję Europejską oraz optuje za opuszczeniem przez Grecję Strefy Euro i powrót do drachmy. Ten fakt jednak jak na razie nie wzbudza nadmiernych emocji. Może to wynikać z tego, że Syriaz musiałby znaleźć jeszcze 100 parlamentarzystów do współrządzenia. To może się jednak nie udać, z uwagi na różnice poglądów. W takim układzie rodzi się jednak inne zagrożenie. Jeśli trzeciej w kolei największej partii (PASOK) nie uda się zbudować koalicji to w Grecji znów rozpisane zostaną wybory. To grozi destabilizacją polityczną, co negatywnie może przełożyć się na poziom awersji do ryzyka.

EUR/PLN odrabia wszystkie straty

Dzięki temu obie pary zbliżyły się do istotnych poziomów wsparcia 3,20 na USD/PLN i 4,18 na EUR/PLN. W przypadku tej ostatniej pary niedźwiedziom udało się przełamać ten poziom i sprowadzić kurs do wartości 4,1710. Poprzez to złoty odrobił całość strat względem euro z wczorajszej deprecjacji. Ten impuls nie wystarczył jednak na długo. Obawy związane z Grecją mogą bowiem w dalszym ciągu ciążyć inwestorom. Zawirowania na tamtejszej scenie politycznej nie będą służyć złotemu. Również zbliżająca się decyzja Rady Polityki Pieniężnej ws. stóp będzie oddziaływać na zachowanie rodzimej waluty. Rozważana podwyżka stóp może nie mieć miejsca z uwagi na słabsze w ostatnim czasie dane makro. Mimo jednak tego nadal przeważające znaczenie dla kursu par złotowych będą miały czynniki płynące z szerokiego rynku.

Ważne dane z Niemiec

Wtorkowe kalendarium makroekonomiczne zawiera tylko jedną istotną publikację makroekonomiczną. O godzinie 12:00 ogłoszona zostanie dynamika produkcji przemysłowej w Niemczech. Analitycy oczekują wzrostu na poziomie 0,8% m/m, po tym jak w poprzednim okresie zanotowano spadek w wysokości 1,3% m/m.

Michał Mąkosa

FMC Management

Dowiedz się więcej na temat: impas

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »