Reklama

Kolejna fala umocnienia dolara

Dzisiejszy poranek przyniósł nam kolejną falę umocnienia USD. Dolar dynamicznie umacnia się wobec wszystkich walut G10, a na rynku pojawiają się informacje że dzieje się tak głównie za sprawką dużych spekulantów w tym funduszy hedgingowych, które skokowo zwiększają ilość pozycji długich na USD w nadziei że umocni się on na fali spekulacji o pierwszej podwyżce stóp przez Fed w grudniu.

W nocy opublikowany został protokół z ostatniego posiedzenia Banku Rezerwy Australii. RBA wyraźnie 'wyrzekł się' dziś mantry niższej inflacji, ostrzegając także, że niższy kurs AUD może wywierać presję na ceny importowe przez kilka lat, co podminowuje potrzebę dalszego luzowania i obniżania stopy. RBA

Reklama

Dzisiejsze minutes wspierają rynkowe oczekiwania co do decyzji Banku, a rynki wyraźnie wskazują na to że Bank zakończył już swój 4.5 letni cykl luzowania, który od listopada 2011 roku spowodował obniżenie głównej stopy kasowej z 4.75 proc. do 2.0 proc. w maju tego roku. Co kluczowe, Bank Rezerwy wycofał się ze stwierdzenia że obecny, niski poziom inflacji daje przestrzeń do cięcia stóp, powiedział dziś za pomocą minutes że cięcie stóp powinno stanowić wsparcie dla popytu, różnica bynajmniej nie jest subtelna, a członkowie zarządu wskazują że nie oczekują niższej ale wyższej presji inflacyjnej w nadchodzących latach. AUD po publikacji protokołu z posiedzenia RBA zyskał do USD około +0.1 proc., obecny spadek AUDUSD wynika głównie z siły USD.

Również analiza rynku stopy procentowej wskazuje, że kurs powinien znajdować się wyżej. Głównym czynnikiem mogącym wpływać na średnioterminowe spadki są oczywiście ciążące ceny surowców.

Po publikacji danych dotyczących PKB wyraźnie umocniła się korona norweska, dane wskazały na mocny przyrost PKB, który w ujęciu kw/kw wzrósł o 1.8 proc. EURNOK spadł poniżej 9.24. Inflacja w Wielkiej Brytanii wypadła zgodnie z oczekiwaniami poza inflacją bazową, która zaskoczyła nieznacznym wzrostem w porównaniu do konsensusu oraz danych za wrzesień, jednak w Wielkiej Brytanii wciąż mamy do czynienia z deflacją.

GBP po publikacji umocnił się, jednak efekt może mieć krótkoterminowy charakter, patrząc na kontrybucję to w zasadzie wszystkie ceny spadały w porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej poza cenami ubrań, które były powodem odbicia inflacji bazowej.

Adam Puchalski

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »