Reklama

Kolejne sygnały pojednania

Sentyment na rynkach finansowych pozostaje wyśmienity po tym jak poniedziałkowa sesja przyniosła wyrysowanie nowych szczytów na Wall Street, a niemiecki Dax zbliżył się 13200 pkt. Wszystko to jest napędzane oczekiwaniami na amerykańsko-chińskie pojednanie handlowe i to już nie chodzi tylko o podpisanie częściowego porozumienia.

Financial Times wskazuje bowiem, że toczy się teraz dyskusja dotycząca wycofania nałożonych we wrześniu ceł na import dóbr z Chin o wartości 112 mld USD. Nie znamy jeszcze daty ani miejsca spotkania prezydentów USA i Chin, którzy mają niebawem podpisać porozumienie. Historycznie ich rozmowy zawsze przebiegały w koncyliacyjnym tonie i taki scenariusz również rynek wycenia i tym razem. Inwestorów z szampańskich nastrojów nie wyrwały także dzisiejsze dane PMI dla sektora usługowego z Chin, które co prawda okazały się nieco słabsze niż przed miesiącem (51.3 pkt.), ale wypadły minimalnie lepiej od konsensusu rynkowego (51.0 pkt.) i wyniosły 51.1 pkt.

Reklama

Potencjalnie obraz dzisiejszej sesji będzie mógł jeszcze zmienić publikowany o godzinie 16:00 indeks ISM dla sektora usługowego w USA. Pytanie jednak czy coś mogłoby wyrwać inwestorów na Wall Street z euforycznych nastrojów. Mediana prognoz rynkowych wskazuje na wzrost do 53.4 pkt. z 52.6 pkt. Lepsze dane byłyby sygnałem, że z gospodarką nic złego się nie dzieje, co nie powinno zbytnio martwić byczo nastawionych uczestników rynku, podczas gdy niższy od prognoz odczyt powinien zwiększać oczekiwania na luzowanie polityki monetarnej przez Fed.

Na rynku walutowym dolar oddaje część wczorajszych zwyżek wraz z tym jak bardziej bezpieczne przystanie znajdują się w defensywie. W gronie G10 słabiej radzą sobie tylko japoński jen oraz frank szwajcarski. Pozytywnie natomiast wyróżnia się dolar australijski po tym jak Bank Rezerwy Australii utrzymał poziom stóp procentowych na niezmienionym poziomie i zakomunikował, że po trzech obniżkach stóp procentowych teraz czas na przerwę.

Tak samo w ubiegłym tygodniu zrobił Fed i nie na długo pomogło to amerykańskiej walucie. Rynek wciąż bowiem wycenia powrót do cięć stóp procentowych. Nie inaczej jest w przypadku RBA. Rynek spodziewa się, że w perspektywie najbliższego roku australijscy bankierzy centralni powrócą do łagodzenia polityki monetarnej, z związku z czym kurs AUDa powinien być dalej determinowany przez informacje związane z wojną handlową.

Rafał Sadoch

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »