Reklama

Koniec tygodnia

W Polsce, a także na Słowacji i na Węgrzech mieliśmy wczoraj dzień wolny od pracy, rzecz jasna z powodu dnia Wszystkich Świętych. Na światowych rynkach handel jednak toczył się bez przeszkód, publikowano także dane makroekonomiczne.

Pozytywnie zaskoczył raport ADP opisujący zmianę zatrudnienia w pozarolniczym sektorze prywatnym Stanów Zjednoczonych: wynika z niego, że w październiku przybyło 158 tys. miejsc pracy, gdy tymczasem prognoza dla tego odczytu przewidywała jedynie 135 tys. Z kolei tygodniowa liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA (363 tys.) okazała się niższa zarówno od prognozowanej, jak i poprzedniej. Z drugiej strony indeks PMI dla przemysłu okazał się nieco słabszy od przewidywań (końcowy odczyt na poziomie 51 pkt).

Tymczasem w Grecji Trybunał Konstytucyjny uznał, że jeden ze sposobów oszczędzania - a mianowicie obniżki emerytur - jest niezgodny z konstytucją. Orzeczenie to nie jest zobowiązujące dla rządu, ale można je zestawić z faktem, że w ostatnim czasie nastąpiły pewne przetasowania w greckim parlamencie. W ich wyniku których koalicja rządząca ma jedynie minimalną przewagę nad opozycją, a to może stawiać pod znakiem zapytania kwestię reform i oznaczać niestabilność polityczną.

Reklama

Na eurodolarze wczorajszy dzień przyniósł porażkę byków w okolicach oporu na 1,2980, potwierdzoną kolejnym spadkiem po północy. Dziś rano jesteśmy już poniżej 1,29, można w zasadzie mówić o testowaniu wsparcia na poziomie 1,2890. Jego przebicie otwierałoby drogę do 1,2860 i 1,28. Dziś oczywiście uwagę inwestorów przyciągać będą dane z amerykańskiego rynku pracy, a mianowicie stopa bezrobocia i tzw. payrollsy, które zostaną opublikowane o 14:30. Wcześniej (krótko przed godziną 11:00) pojawią się odczyty indeksów PMI dla przemysłu Niemiec i Strefy Euro.

Złoty się umocnił, ale...

Nasza waluta znacznie się wczoraj umocniła względem euro (spadek kursu EUR/PLN z okolic 4,14 do 4,1160 - 4,12). Umocnienie było zapewne skutkiem dobrych danych (wczorajszych) z USA (wspomniane już ADP i liczba wniosków o zasiłek), co zwyczajowo zwiększa chęć ryzykowania u inwestorów. Spadła też wczoraj rentowność polskich obligacji 10-letnich. Dziś rano zaczyna się jednak powoli rysować wstępna korekta i wykres oscyluje w okolicach 4,1215. Warto jednak zauważyć, że graczom przyjdzie zmierzyć się z oporem w okolicy 4,1250.

Wykres USD/PLN kształtował się wczoraj oraz w nocy w miarę podobnie do EUR/PLN - również mieliśmy do czynienia z umocnieniem naszej waluty, ale dziś podążamy już w górę. Testowany jest pierwszy opór mniej więcej na 3,1950, ważna będzie też psychologiczna granica 3,20. Ewentualne słabe dane zza Oceanu oraz z gospodarki Strefy Euro i Niemiec mogłyby pogłębić korektę, tj. osłabienie złotego, dlatego inwestorzy powinni czuwać zarówno o 11:00, jak i 14:30.

Co nas dzisiaj czeka?

Dzisiaj krótko przed godziną 11:00 poznamy odczyty indeksów PMI dla przemysłu Niemiec i Strefy Euro. W tym pierwszym przypadku prognoza przewiduje wynik 45,7 pkt (poprzednio 47,4 pkt), w tym drugim natomiast 45,3 pkt (wynik z września to 46,1 pkt). O 14:30 ważne dane z USA, dotyczące tamtejszego rynku pracy. Podany zostanie oficjalny odczyt stopy bezrobocia (spodziewany jest wzrost z 7,8% do 7,9%), a także wzrost liczby miejsc pracy w sektorze pozarolniczym (we wrześniu było to 114 tys. osób, teraz prognozuje się 125 tys. osób). O godzinie 16:00 odczyt na temat liczby zamówień dóbr trwałego użytku we wrześniu w USA: po uprzednim spadku miesięcznym o 13,1% analitycy prognozują wzrost o 9,9%.

Adam Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »