Reklama

Koniec tygodnia na rynku walut. Co ze złotym?

Od początku dzisiejszego dnia jesteśmy świadkami spadku kursu na parze EUR/USD, obecnie testowany jest poziom 1,32, pełniący obecnie rolę wsparcia.

W USA porozumienia wciąż brak

W Stanach Zjednoczonych politycy wciąż nie mogą dojść do porozumienia wobec zbliżającego się klifu fiskalnego. Obama odrzuca propozycję Republikanów, która jego zdaniem stawia zbyt małe wymagania podatkowe najbogatszym Amerykanom. Przypomnijmy, że prezydent USA proponuje podwyżkę podatków dla Amerykanów zarabiających powyżej 400 tys. USD. Miałoby to dać rocznie budżetowi przychody w wysokości 1,2 bln USD. W zamian demokraci oferują obniżki wydatków w tej samej wysokości, które miałyby objąć część programów socjalnych.

Dziś dotarła do nas informacja, że agencja ratingowa Fitch podwyższyła perspektywę dla ratingu kredytowego Węgier do stabilnej z negatywnej, jednocześnie potwierdzając rating Węgier na poziomie "BB+".

Reklama

Dziś kilka danych z Polski

Złoty dziś lekko traci na wartości. Dolar jest w tej chwili wyceniany na 3,0755 PLN, natomiast euro na 4,0604 PLN. Wspólna waluta jest najtańsza od września, natomiast amerykańska od lutego tego roku.

Ekonomiści banku HSBC prognozują, że wzrost gospodarczy Polski spowolni do 2,2% w 2012 r. i do 2,1% w 2013 r. z ubiegłorocznych 4,3%. Oznacza to utrzymanie prognozy na rok obecny, natomiast obniżenie na rok przyszły o 0,3 pkt proc.

"W połączeniu z rewizją danych za 2011 rok oraz za pierwszą połowę 2012 roku, spadek wydatków gospodarstw domowych w trzecim kwartale postawił pod znakiem zapytania odporność polskich konsumentów na kryzys. Dlatego też ponownie obcięliśmy naszą prognozę wzrostu PKB na 2013 rok, głównie w związku z obniżeniem oczekiwań dotyczących wzrostu konsumpcji prywatnej" - skomentowali ekonomiści HSBC.

Wiele mówi się teraz o możliwym (szybszym wejściu Polski do Strefy Euro), na ten temat wypowiedział się Dyrektor Instytutu Ekonomicznego NBP Andrzej Sławiński. Dyrektor powiedział, że zbyt szybkie wejście do strefy euro może być ryzykowne dla stabilności polskiej gospodarki. Udokumentował to poniższymi słowami:

"Tempo wzrostu wydajności polskiej gospodarki było, jest i będzie jeszcze dłuższy czas wyższe niż w krajach zamożnych. W związku z tym naturalny poziom stopy procentowej, czyli taki, który sprzyja utrzymaniu równowagi w gospodarce i w bilansie płatniczym, jest u nas wyższy niż jest w strefie euro. Więc zbyt szybkie wejście do strefy euro oznaczałoby trwałe ustabilizowanie stopy procentowej na poziomie niższym niż ten, który jest potrzebny do zrównoważenia gospodarki. To jest ryzyko zdestabilizowania gospodarki" -

Wczoraj złoty znów się umocnił. Prawdopodobnie te poziomy na których znajdujemy się obecnie mogą się utrzymać do końca roku, możliwe są tylko odchylenia w zakresie kilku groszy.

Dzisiaj poznamy kilka ważnych odczytów makroekonomicznych. O 10:00 ukaże się raport dotyczący sprzedaży detalicznej oraz stopy bezrobocia w Polsce, natomiast o 14:30 poznamy dochody i wydatki Amerykanów, a o 15:55 Indeks Uniwersytetu Michigan.

Michał Palenciuk

FMCM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »