Reklama

Kontynuacja spadku EUR/USD

Dzisiejsza sesja europejska upłynęła pod znakiem dalszego spadku kursu EUR/USD. Wartość euro względem dolara zeszła pod bardzo istotne wsparcie 1,3800. W pobliżu tego poziomu przebiega 50% zniesienia ruchu wzrostowego, jaki dokonał się w notowaniach eurodolara w 2009 r.

Jeśli przebicie tej bariery okaże się trwałe, kolejnym celem dla kursu stanie się poziom 1,3600.

Niezmiennie notowaniom euro względem dolara szkodzi niepokój inwestorów związany z problemami fiskalnymi mniej rozwiniętych państw strefy euro. Dzisiaj obawy te zostały podsycone m.in. przez doniesienia o planowanych strajkach w Grecji. Wspólnej walucie z pewnością nie pomogła również wypowiedź prezesa Europejskiego Bank Centralnego na temat tego, że wiele krajów Eurolandu zmaga się z rosnącymi problemami fiskalnymi.

Próbując łagodzić ton swej wypowiedzi dodał on, że sytuacja w strefie euro nie prezentuje się gorzej niż w innych gospodarkach. Opinie te J. C. Trichet wyraził w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej po zakończeniu posiedzenia ECB, na którym zadecydowano o pozostawieniu stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Kosztu pieniądza nie zmienił również Bank Anglii. W komentarzu do tej decyzji zgodnie z oczekiwaniami poinformowano, że opiewający na kwotę 200 mld GBP program wykupu obligacji nie zostanie rozszerzony. Został on już wykonany w 100%. Kurs GBP/USD podążał dzisiaj w ślad za eurodolarem. Zszedł on do poziomu 1,5760. Najbliższe, bardzo istotne wsparcie w notowaniach tej pary walutowej (ponad półroczne minimum) to poziom 1,5700.

Reklama

W trakcie dzisiejszej sesji europejskiej złoty dość silnie tracił na wartości. Kurs EUR/PLN po pokonaniu poziomu 4,0000 dynamicznie wzrastał. Zdołał przekroczyć nawet 4,0600. Polskiej walucie zaszkodziło znaczne pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych giełdach. Kluczowe dla rynkowej atmosfery w perspektywie co najmniej przyszłego tygodnia mogą okazać się publikowane jutro oficjalne dane z amerykańskiego rynku pracy. Poznamy je o godz. 14.30. Oczekiwania odnośnie nich są dość optymistyczne, dlatego stosunkowo łatwo może być o negatywne zaskoczenie.

Tomasz Regulski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »