Reklama

Korekta, jak można było się spodziewać

Rankiem sugerowaliśmy, że wczorajsze, popołudniowe silne umocnienie euro nie miało tak naprawdę klarownego uzasadnienia fundamentalnego, w szczególności długoterminowego. Sporo w tym było raczej spekulacji i efektu odbicia od wsparcia. Mamy tu na myśli fakt, że wykres nie przebił strefy 1,1050 - 1,1135, a więc - skoro nie dało się brnąć na południe, to zrealizowano zyski i rynek poszedł w górę.

Naturalnie dziś też realizowano zyski, tym razem miało to charakter spadków na EUR/USD. Notowano nawet okolice 1,1215, teraz jesteśmy przy 1,1250. Dynamika PKB Strefy Euro wpisała się w prognozę, było to 0,4 proc. k/k oraz 1 proc. r/r. Jutro w programie raczej nie będzie danych przełomowych dla eurodolara, w razie czego trzeba więc słuchać doniesień z linii Grecja - Zachód.

Na razie jednak nie ma nic nowego. Grecja, jak się wydaje, pozyskała czas do końca czerwca - i zakładamy, że dość chaotycznie napływać będą z obu stron kolejne pogróżki i obietnice, co będzie odbijać się na eurodolarze w zakresie 1,1050 - 1,1370, jeśli nie szerszym (maksima z maja to 1,1465, minima były równie ok. 1,0820). Jeśli jednak dziś i jutro nie będzie drastycznych newsów, to wykres może powędrować w kierunku 1,1280-90, a być może znów do 1,1340 - po czym powinna nastąpić kolejna korekta. Paliwa do trwałych zwyżek wciąż chyba jest zbyt mało.

Reklama

Tak, jest faktem, że na EUR/USD obserwujemy dość klarowny trend zwyżkowy. Trwa on już od 21 kwietnia. Dziś mamy kurs 4,17, w perspektywie jest przynajmniej poziom 4,19, nawet jeśli korekty dadzą tymczasowe okazje do zakupów przy 4,1430 czy nawet - chwilowo - przy 4,1070, gdzie aktualnie biegnie linia trendu.

Na USD/PLN zgodnie z przewidywaniami obroniło się wsparcie przy 3,68 - 3,69, jesteśmy teraz nieco wyżej, ponad linią 3,70.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »