Reklama

Kurs dolara z nowym rekordem. Kurs euro i franka ponad 4,75 zł

Na starcie nowego kwartału inwestorom głęboko w oczy zagląda widmo ogólnoświatowej recesji. Jej ryzyko jest szczególnie wysokie na Starym Kontynencie, gdzie wraz z podbiciem cen gazu z wielką mocą przypominają o sobie zagrożenia związane z kryzysem energetycznym. We środę około godziny 10.30 euro kosztowało blisko 4,78 złotego, dolar - prawie 4,66 złotego a frank szwajcarski blisko 4,81 złotego.

Waluty ostro drożeją

Kurs euro jest nad 4,75 zł, kurs franka zbliża się do 4,80, a dolara przekracza 4,60 zł. Taki układ sił oznacza, że ostro pikuje nie tylko złoty, ale również wspólna waluta. W czerwcu wartość euro zrównała się z frankiem, teraz rośnie ryzyko, że sytuacja powtórzy się w relacji do dolara. We wtorek kurs EUR/USD runął na najniższe pułapy od 20 lat i może mieć otwartą drogę do parytetu.

W minionych tygodniach, po odrobieniu przez kurs euro całości dynamicznego wzrostu odnotowanego po wybuchu wojny, polska waluta znów znalazła się w tarapatach. Strach przed recesją wywołuje tsunami na rynkach finansowych. Skutkuje m.in. gwałtownymi przecenami na europejskich giełdach akcji, także najważniejszy warszawski wskaźnik WIG20 runął na nowe tegoroczne minima i najniżej od kilkunastu miesięcy.

Reklama

Sprawdź notowania walut online w serwisie Biznes Interii

Runęły notowania wielu surowców

Na marginesie dodajmy, że ostro runęły notowania wielu surowców, m.in. kurs baryłki ropy na londyńskiej giełdzie obniżył się tylko we wtorek o niemal 10 proc. Rozchwianie rynków i niepewność wypychają EUR/PLN nad 4,75. Oznacza to, że euro podrożało w miesiąc prawie 20 groszy i kosztuje najwięcej od końcówki marca. Strach przed recesją w Europie odpycha inwestorów od złotego, ale oznacza też tarapaty wspólnej waluty. Euro jest najsłabsze w relacji do dolara od dwudziestu lat. Za dolarem stoją nie tylko wyższe stopy procentowe (EBC jest wciąż przed pierwszą podwyżką, a Fed stopy podniósł już o 1,5 pkt proc.). Istotnym czynnikiem w dobie kryzysu energetycznego jest też niezależność od importu ropy i gazu. Przekłada się ona na znacznie korzystniejsze warunki w handlu zagranicznym.

Euro bliskie zrównania z dolarem

Pikująca wartość euro, któremu realnie zagraża zrównanie się z dolarem, skutkuje jeszcze ostrzejszym wzrostem USD/PLN. Dolar w obecnym otoczeniu jest pierwszym wyborem i kosztuje ponad 4,60 zł, więcej nawet niż po napaści Rosji na Ukrainę. Notowania franka zbliżają się do 4,80 zł, co również oddaje, w jak głębokiej defensywie jest euro. Skrajne rozchwianie rynków i minorowe nastroje inwestorów sprawiają, że kapitał stroni od złotego i innych walut koszyka rynków wschodzących, niezależnie od ich atrakcyjności wynikającej z wyceny fundamentalnej. W szerszym horyzoncie złoty powinien być nieco mocniejszy (prognozy Cinkciarz.pl zakładają, że na koniec września za euro zapłacimy około 4,60 zł), ale dopóki przez rynki przechodzi tsunami, to trudno oczekiwać, by taka ocena przełożyła się na zachowanie inwestorów.

Położenie złotego jest również newralgiczne także z tego względu, że złoty stoi przed kolejną ważną próbą pod postacią jutrzejszego posiedzenia RPP. Strach przed recesją, słabnąca konsumpcja i zwrot w notowaniach surowców redukują ryzyko, że inflacja utrwali się na bardzo wysokim poziomie. Oznacza to, że do zapanowania nad cenami nie będą potrzebne dwucyfrowe stopy procentowe i może przeważyć opinia, że wystarczy podwyżka o mniejszej skali niż w dwóch poprzednich miesiącach (w czerwcu i maju stopy windowano o 75 pkt bazowych). Istnieje ryzyko, że zbyt łagodny ruch lub ogłoszenie końca cyklu pogłębią osłabienie złotego, a tego władze z pewnością chciałyby uniknąć. W końcu w tym roku wyrażono jednoznaczną preferencję, by spadające kursy walut pomogły w walce z inflacją poprzez zbijanie cen importowanych towarów ze szczególnym uwzględnieniem surowców.

Kursy walut nie czekały na najważniejsze dane

Patrząc nieco szerzej, można powiedzieć, że kursy walut w tym tygodniu nie czekały na najważniejsze dane i rozstrzygnięcia. Po rajdzie dolara i wyprzedaży euro informacje z USA dotyczące nastrojów w usługach protokół posiedzenia Fed w czerwcu (publikacje dziś) oraz piątkowy raport z rynku pracy mogą odmienić sytuację o 180 stopni. W końcu od strachu przed globalną recesją jest tylko krok do narracji, w której gospodarcze tarapaty oznaczają mniejszą potrzebę zacieśniania w USA, a wręcz obniżki stóp w 2023 r. A oto może napędzić korektę ostatnich gwałtownych przetasowań na rynkach walut i akcji oraz przełożyć się na przedłużenie odbicia uprzednio mocno przecenionych obligacji.

Bartosz Sawicki

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

USD/PLN

4,6003 0,0575 1,26% akt.: 15.08.2022, 18:12
  • Kurs kupna 4,5985
  • Kurs sprzedaży 4,6020
  • Max 4,6032
  • Min 4,5389
  • Kurs średni 4,6003
  • Kurs odniesienia 4,5428
Zobacz również: USD/GBP SEK/PLN NZD/PLN

EUR/PLN

4,6807 0,0192 0,41% akt.: 15.08.2022, 18:12
  • Kurs kupna 4,6789
  • Kurs sprzedaży 4,6824
  • Max 4,6925
  • Min 4,6603
  • Kurs średni 4,6807
  • Kurs odniesienia 4,6615
Zobacz również: USD/GBP SEK/PLN NZD/PLN

CHF/PLN

4,8654 0,0407 0,84% akt.: 15.08.2022, 18:12
  • Kurs kupna 4,8634
  • Kurs sprzedaży 4,8674
  • Max 4,8751
  • Min 4,8243
  • Kurs średni 4,8654
  • Kurs odniesienia 4,8247
Zobacz również: USD/GBP SEK/PLN NZD/PLN

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »