Reklama

Kursy walut bez jednoznacznej tendencji. Dolar tanieje, funt drożeje, a kurs euro na ziemi niczyjej

W notowaniach złotowych par walutowych nie ma jednoznacznej tendencji. Dolar traci do głównych walut, trwa odreagowanie jego rajdu, co spycha USD/PLN w kierunku 3,90. EUR/PLN wytracił spadkowy impet przed 4,55. GBP/PLN trzyma się ponad 5,40, a CHF/PLN powyżej 4,25.

5 groszy - tyle wynosi rozpiętość przedziału wahań kursu euro od ubiegłego poniedziałku. Dla porównania: w poprzednich dwóch tygodniach dołki od szczytów dzielił dystans ponad 10 groszy. Przytoczenie tych statystyk jednoznacznie obrazuje skalę uspokojenia i przygaszenia zmienności. Kurs EUR/PLN krótkoterminową równowagę odnalazł nieco poniżej 4,60. Okolice te można określić mianem ziemi niczyjej: droga do pogłębienia odreagowania byłaby otwarta po sforsowaniu 4,55, a zapowiedzią nowej odsłony tarapatów polskiej waluty były powrót ponad 4,60. Pierwszy ze scenariuszy jest naszym bazowym, niezmiennie uznajemy, że EUR/PLN ten rok zakończy poniżej 4,50.

Reklama

Debata bez przełomu

Stabilizacji na rynku polskiej waluty sprzyja cementowanie się oczekiwań na podwyżki stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej. Wycena rynkowa zakłada, że koszt pieniądza powróci do przedpandemicznego poziomu, i to już w najbliższym półroczu. Tak ambitne dyskonto może jednak zadziałać jak obosieczny miecz, jeśli październikowa podwyżka do 0,5 proc. nie przerodzi się w początek cyklu.

W tym kontekście warto przytoczyć przypadek węgierski. Przed miesiącem władze monetarne podniosły tam stopy łagodniej, niż było to prognozowane, co mocno uderzyło w forinta. Wczorajsza, zgodna z przewidywaniami podwyżka z 1,65 do 1,80 proc. nie wywołała umocnienia lokalnej waluty. Tej zimy mocne będą te waluty, których banki centralne nie będą starać się ograniczyć nadziei na normalizację polityki w 2022 roku i pod wpływem wysokiej inflacji zaostrzać będą retorykę.

Debata w Parlamencie Europejskim nie zakończyła się przełomem i złagodzeniem napięcia. Choć premier Mateusz Morawiecki deklarował, że miejsce Polski jest w Unii Europejskiej, to prawno-polityczny węzeł gordyjski spotęgowany po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego stwierdzającym niezgodność Traktatu UE z krajową ustawą zasadniczą nie został przecięty. Czas nie gra na korzyść polskiego rządu (i złotego), ponieważ im dłużej trwa pat, tym bardziej oddalać się może dostęp do środków z Funduszu Odbudowy, a nawet funduszu spójności.

Tu sprawdzisz notowania walut online

Echa przetasowań na światowych rynkach lekko na plus dla złotego

5 sesji - tak długa już teraz jest wzrostowa seria indeksu S&P500. W jej ramach notowania oddaliły się już na około - jakżeby inaczej - 5 proc. od ostatnich dołków. Gwałtowna korekta na rynkach akcji giełd gospodarek rozwiniętych rozpoczęta w końcówce trzeciego kwartału nie przerodziła się zatem w zmianę trendu. Ba, najważniejszy na świecie indeks giełdowy ma historyczne szczyty na wyciągnięcie ręki.

Poprawa apetytu na ryzyko na światowych rynkach odegrała również znaczącą (jeśli nie kluczową) rolę w osłabieniu presji na waluty emerging markets. Ma ona miejsce pomimo utrzymywania się wysokich dochodowości amerykańskich obligacji skarbowych oraz wysokich cen ropy naftowej na światowych rynkach. Zwyżka najważniejszych średnich giełdowych w dużej mierze jest pochodną rozładowania się obaw o stabilność chińskiego systemu finansowego, ale także krzepiących informacji z amerykańskich spółek przy okazji nabierającego tempa sezonu publikacji kwartalnych wyników.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »