Reklama

Kursy walut: Co z tym dolarem?

Jak można się spodziewać zamieszki na Kapitolu nie miały większego rynkowego znaczenia wraz z tym jak Trump oznajmił, że nie będzie robił problemów z przekazaniem władzy.

Na rynku akcyjnym słychać natomiast jeszcze echo wyborów uzupełniających do Senatu i uzyskania przewagi przez Demokratów, co daje im zielone światło do wprowadzania postulatów Bidena i zwiększania poziomu wydatków, szczególnie infrastrukturalnych. W efekcie notowania kontraktu terminowego na S&P 500 wyszły już powyżej 3800 pkt. a niemiecki Dax piątkową sesją zaczyna z poziomu 14000 pkt.

W dniu dzisiejszym w centrum uwagi rynków znajdować się będą grudniowe dane z amerykańskiego rynku pracy. Środowy raport ADP wskazał na spadek zatrudnienia o 123 tys., podczas gdy mediana prognoz kształtuje się w okolicach 100 tys. na plusie. W grudniu po wprowadzeniu restrykcji najgorzej w USA wyglądała gastronomia i spadek zatrudnienia w tym sektorze był znaczący. Pytanie czy utrzymanie relatywnie dobrej koniunktury w innych branżach było w stanie to skompensować. Ryzyka z dzisiejszymi danymi wydają się być skierowane w górę. O ile negatywna niespodzianka nie powinna znacząco pogorszyć sentymentu, to w przypadku pozytywnego zaskoczenia apetyt na ryzyko może wzrosnąć.

Największym zaskoczeniem ostatnich dni jest korekta na rynku dolara i spadek notowań EURUSD w kierunku 1.22. Uwzględniając ogromną skalę optymizmu rynkowego, powinno to faworyzować euro kosztem USD. Na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy notowania głównej pary walutowej systematycznie zyskiwały, a dolar tracił na wartości, zatem korekta nie powinna być tu zaskoczeniem. Kluczowe jest to jak dolar reagować będzie na przybliżającą się perspektywę impulsu fiskalnego. W ostatnich tygodniach tracił, bowiem przy twardej deklaracji Fed o utrzymywaniu stóp procentowych na zerowym poziomie jeszcze przez długi czas rodzi to ryzyko wyższej inflacji.

Reklama

W przeszłości bywało jednak tak, że perspektywa luźniejszej polityki fiskalnej umacniała dolara przez wzrost oczekiwań na odpowiedź ze strony władz monetarnych. Zakładając, że Fed nic nie zmieni w swoim podejściu trudno jeszcze kreślić pozytywne scenariusze dla amerykańskiej waluty. Ponownie uważniej trzeba śledzić jednak komentarze pojawiające się ze strony przedstawicieli FOMC. Wraz z korektą na rynku dolara mocno straciło również złoto, a jedna uncja cofnęła się w kierunku 1900 USD. Utrzymanie status quo w podejściu do stóp przez Fed powinno jednak stwarzać pozytywne środowisko dla notowań żółtego metalu.

Rafał Sadoch

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »