Reklama

Kursy walut: Czy szczepionka umocni złotego?

Dokładnie tak jak w ubiegłym tygodniu tydzień rozpoczął się od informacji o kolejnej skutecznej szczepionce, tym razem ze strony Moderny. Reakcja rynku była jednak już zdecydowanie mniej euforyczna. Złoty jest słabszy niż wczoraj rano.

Wydawało się, że rewelacji od konsorcjum Pfizer/BioNTech nie da się przebić, jednak Modernie to się udało, przynajmniej na papierze. Nie chodzi tu nawet o samą skuteczność (zgodnie z zapowiedziami bliską 95 proc.), a bardziej o mniejsze wymagania dotyczące przechowywania, co ma ułatwić logistykę. Wszystko wskazuje zatem na to, że przyszły rok będzie rokiem powszechnego szczepienia się - przynajmniej w USA, bo tam na początek zostaną dostarczone największe ilości szczepionek. Tym razem jednak reakcja rynków była mniej euforyczna niż ostatnio. Po części rynek skonsumował dobre informacje już przez tydzień, a dodatkowo dr Fauci już w ubiegłym tygodniu sugerował, że dane dotyczące szczepionki Moderny będą równie obiecujące, co w przypadku Pfizera. Pytanie: co dalej? Rynki akcji wykonały ogromny ruch w mniej niż 3 tygodnie - przykładowo hiszpański Ibex35 odnotował wzrost o niemal 30 proc.! Z drugiej strony bieżąca sytuacja nadal jest trudna. W Niemczech dyskutuje się o zaostrzeniu restrykcji i choć na razie nie ma to zgody większości władz landów, kanclerz Merkel zapowiedziała, że do tematu trzeba będzie prawdopodobnie wrócić w kolejnym tygodniu. W USA tylko wczoraj odnotowano 162 tys. nowych przypadków, a są to dane "weekendowe", czyli zazwyczaj zauważalnie niższe. Dlatego dane w ciągu kolejnych kilku dni mogą być kluczowe i przesądzić o kolejnych restrykcjach, po obydwu stronach Atlantyku.

Reklama

Na walutach podobnie jak w ubiegłym tygodniu reakcja jest mniejsza. Wydawałoby się, że powinna być niekorzystna dla dolara i w ubiegłym tygodniu był to czynnik wspierający wzrosty na EURUSD, ale były one niewielkie, zaś wczoraj pierwsza reakcja w ogóle była niewielka. W efekcie złoty jest słabszy niż wczoraj rano. Czy informacje z ostatnich dni mogą mu pomóc? Teoretycznie tak - pełna normalizacja byłaby korzystna dla rynków wschodzących i ich niedowartościowanych walut. Ale droga do tego może być dość długa i wyboista, a z drugiej strony w krótkim okresie jest ryzyko, że z rynkowej euforii zejdzie trochę powietrza, a to dla złotego byłoby niekorzystne.

Dziś w kalendarzu potencjalnie najważniejsze dane w tym tygodniu - sprzedaż detaliczna w USA (14:30). Warto też zwrócić uwagę na notowania Tesli - wczoraj po zamknięciu sesji upubliczniono informację, że spółka wejdzie w grudniu do indeksu S&P500.

O 9:50 euro kosztuje 4,4852 złotego, dolar 3,7792 złotego, frank 4,1471 złotego, zaś funt 4,9967 złotego.

dr Przemysław Kwiecień CFA, główny ekonomista XTB

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »