Reklama

Kursy walut stabilne na wysokich pułapach. Funt liderem, dolar zagrożony, forint odbija

Złoty nie może otrząsnąć się z letniej słabości. Tym razem źródłem tarapatów jest potężna załamanie na chińskim rynku akcji, które skutecznie odpycha inwestorów od rynków wschodzących.

Rozbudowuje ono katalog zmartwień inwestorów, w którym znajdziemy nowe warianty koronawirusa, hamowanie wzrostu przy wysokiej inflacji, a nawet obawy o sposób, w jakim Rezerwa Federalna będzie odchodzić od kryzysowej polityki. Otoczenie zewnętrzne nie sprzyja, a niekorzystnego obrazu dopełnia brak wsparcia ze strony polityki pieniężnej oraz będący czynnikiem ryzyka tlący się spór z Unią Europejską. Złoty jest słaby, ale stabilny. EUR/PLN flirtuje z 4,60, a trwałe przekroczenie tego poziomu otwierałoby notowaniom drogę do ok. 4,62. USD/PLN pozostaje w okolicy 3,90. Frank kosztuje ponad 4,25 zł, a funt wyceniany jest na 5,40 zł. Brytyjska waluta jest w ostatnim tygodniu najmocniejsza w gronie 25 najważniejszych, ale podchodzimy sceptycznie do trwałości tego ruchu.

Reklama

W koszyku emerging markets wyróżnia się forint, któremu z odsieczą przyszedł bank centralny. Ostatni epizod słabości węgierskiej waluty (w minionych tygodniach radziła sobie jeszcze gorzej niż złoty) oraz - przede wszystkim - wystrzał inflacji do 5,3 proc. skłonił władze monetarne to śmielszego, niż oczekiwano, podniesienia stóp procentowych, w przypadku podstawowej o 30 pkt bazowych.

Dolar zagrożony przez Rezerwę Federalną

Najważniejszym punktem tego tygodnia jest wieczorne posiedzenie Rezerwy Federalnej. Choć nie poznamy na nim nowych prognoz, to inwestorzy będą uważnie szukać wskazówek dotyczących momentu rozpoczęcia odcinania kryzysowej kroplówki pod postacią skupu aktywów prowadzonego w tempie 120 mld dolarów na miesiąc. Zatrudnienie wciąż jest o 6 milionów niższe niż przed pandemią, ale inflacja w czerwcu wyraźnie przekroczyła 5 proc. i zanotowała rekordowe na tle ostatnich lat wartości.

Pojawiło się sporo obaw o gaśnięcie koniunktury, co potęguje niepewność odnośnie do kolejnych kroków Rezerwy Federalnej. Spodziewamy się, że zostanie powtórzona mantra, że presja cenowa jest przejściowa, a rynek pracy daleki od kondycji pozwalającej na rozpoczęcie normalizacji. Rozprzestrzenianie się wariantu delta koronawirusa jest kolejnym argumentem za wstrzymaniem się z obwieszczeniem zmian w polityce. W rezultacie dolar, który ostatnio jest bardzo mocny, może być zagrożony korektą. Kurs EUR/USD od wielu dni nie może oderwać się od 1,18. Brak pogłębienia spadków może sugerować wygasanie impetu korzystnej dla amerykańskiej waluty tendencji.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »