Reklama

Lepszy tydzień wspólnej waluty. Jak wyglądają kwotowania złotego?

Poniedziałkowa sesja przebiegała w spokojnym tonie, w zakresie małej zmienności. Brak było również istotnych impulsów z rynku. Eurodolar pod koniec sesji wyceniana była na 1,2850.

We wtorek (21 maja) główna para walutowa, po porannym nieznacznym wzroście kursu, przez resztę dnia podążała na południe. Około 16:00 tego dnia kurs tej pary wynosił 1,2868. Podczas tamtej sesji nie mieliśmy istotnych odczytów makroekonomicznych.

Reklama

Od kilku dni powoli, ale systematycznie EUR/USD odrabiał straty i piął się na północ.

Najważniejszym wydarzeniem wtorkowej sesji miało było wystąpienie Bena Bernanke przed Komitetem Ekonomicznym amerykańskiego senatu, a przemówienie miało dotyczyć perspektyw amerykańskiej gospodarki.

Kiedy nadeszła godzina 16:00, kurs głównej pary walutowej wzrósł jeszcze bardziej, docierając do poziomu 1,2999, jednak chwile później nastąpił gwałtowny spadek i około godziny 16:00 testowane były okolice 1,2840. Za powyższe duże wahania na eurodolarze w głównej mierze odpowiada wystąpienie szefa Fed (Bena Bernanke) oraz późniejsze ukazanie się protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC.

W Fed ciągle nie było zgody co do przyszłości programu luzowania ilościowego. Część przedstawicieli jest za jego rozszerzeniem, część za ograniczaniem, natomiast przewodniczący Banku Rezerwy Federalnej (Bernanke) broni skupu aktywów. Zdaniem szefa Fed przedwczesne wygaszanie programu wiązałoby się z dużym ryzykiem i dlatego Rezerwa Federalna nadal będzie skupowała aktywa. Będzie to trwało, dopóki trwale nie poprawi się sytuacja na rynku pracy. Inwestorzy na głównej parze walutowej początkowo zareagowali na tę informację dość optymistycznie, ale z czasem wkradł się niepokój, co zaowocowało niewykorzystaniem impulsu popytowego i spadkiem kursu pary EUR/USD.

Po środowym spadku, w czwartek przez całą niemal całą sesję główna para walutowa zmierzała na północ. Podczas tamtej sesji poznaliśmy serię odczytów indeksów PMI dla najważniejszych gospodarek europejskich oraz Strefy Euro jako całości dla przemysłu i usług. Dane generalnie wypadły lepiej od prognoz i poza odreagowaniem po wczorajszym mocnym spadku to właśnie lepsze figury makro pomogły bykom wspiąć się na wyższe poziomy. Ten sam wskaźnik z USA (indeks PMI dla przemysłu) wypadł niemal zgodnie z prognozą, zaś dane z rynku pracy okazały się nieco lepsze od przewidywań.

Około 16:00 tego dnia kurs tej pary wynosił 1,2907.

Podczas dzisiejszej sesji główna para walutowa nadal pięła się na południe, lecz zgodnie z naszą prognozą wzrosty te zakończyły się poniżej poziomu 1,30 i ostatnie kilka godzin mijają nam w atmosferze spadku kursu. Obecnie wartość tej pary wynosi 1,2941. W do najbliższego czwartku zapewne pozostaniemy poniżej poziomu 1,30, gdyż do przebicia powyższego poziomu potrzebny byłby mocniejszy impuls popytowy, którego na horyzoncie nie widać, dopiero wspomnianego dnia pojawi się odczyt o PKB za I kwartał w USA.

Podczas poniedziałkowej sesji główne pary złotowe zachowywały się dość stabilnie, jednak na wykresie zanotowaliśmy niewielkie wzrosty kursu. Pod koniec tej sesji dolar był wyceniany na 3,2531 zł, zaś euro na 4,1788 zł.

Dzień później odczyt o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej nie wywarł dużego wpływu na wartość złotego. Przypomnijmy, że produkcja przemysłowa za kwiecień w Polsce wzrosła o 2,7% w relacji rocznej wobec konsensusu na poziomie 2,8 proc. Kiepsko wypadły dane o produkcji budowlano montażowej: w ujęciu rocznym spadła ona o 23,1 proc, natomiast odczyt wyrównany sezonowo o 23,5 proc.

Złoty pozostawał zależny od kwotowań głównej pary walutowej. Około 16:00 tego dnia dolar kosztował 3,2564 zł, zaś euro 4,1839 zł.

W środę (22 maja) sesji nasza waluta umacniała się. Niezbyt optymistyczne odczyty o koniunkturze gospodarczej w naszym kraju w maju nie wpłynęły znacząco na złotego. Pod koniec sesji dolar kosztuje 3,2550 zł, zaś euro 4,1842 zł.

Dzień później złoty szczególnie stracił szczególnie do euro, kurs pary EUR/zł zyskał na wartości, i przebił istotny technicznie i psychologicznie poziom 4,20, a przez chwilę nawet 4,21 zł. Około 16:00 tego dnia wartość tej pary wynosiła 4,2034 zł. Dolar zaś był wyceniany na 3,2564 zł.

Wczoraj również poznaliśmy protokół z ostatniego posiedzenia RPP. Zapisano w nim, że poza przyjętą obniżką o 25 pb. wnioskowane było również cięcie stóp o 50 pb., a przyszłe posiedzenia Rady mogą zakończyć się kolejnymi obniżkami, jednak będzie to uzależnione od danych fundamentalnych z naszego kraju.

O godz. 16:00 euro było wyceniane na 4,1978 zł, zaś dolar na 3,2417zł.

Michał Palenciuk

Dowiedz się więcej na temat: tydzień | sesja | waluty | była | lepsze | wspólna waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »