Reklama

Mario Draghi osłabia euro, złoty zyskuje

Dzisiejszy dzień pomimo braku sesji i aktywności inwestorów z USA ze względu na obchody dnia niepodległości dostarczył uczestnikom rynku walutowego sporo emocji.

EUR/USD rozpoczął notowania od testu psychologicznego poziomu 1,30, który to dzień wcześniej został już pokonany, po czym na rynku pojawiła się korekta. Nie trwała ona jednak długo, paliwa do dalszych dynamicznych spadków wartości wspólnej waluty dostarczył po godz. 14:30 prezes EBC Mario Draghi formułując po raz pierwszy od dłuższego czasu bardzo jasny komunikat: "EBC zamierza utrzymywać stopy procentowe na niezmienionym lub niższym poziomie przez wydłużony okres czasu".

Reklama

To wystarczyło, aby uruchomić lawinową wyprzedaż euro i przełożyło się na spadek kursu w nieco ponad godzinę po rozpoczęciu konferencji z okolic 1,2980 do 1,2880. Perspektywa możliwych dalszych cięć stopy procentowej w strefie euro i wprowadzenia ujemnej stopy depozytowej, wraz z powracającymi obawami o stabilność w gospodarkach Portugalii oraz Grecji nie zachęca inwestorów w krótkim terminie do zwrócenia się ku wspólnej walucie.

Dalsze spadki w okolice 1,27-1,28 są zatem ciągle realne. Pomóc w takim scenariuszu mogą jutrzejsze publikacje z USA, gdzie o godz. 14:30 poznamy odczyt dotyczący zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym oraz stopę bezrobocia. Symptomy świadczące o lekkiej poprawie na amerykańskim rynku pracy w ostatnim okresie (lepsze ADP w środę) budują nastrój oczekiwania na lepszy odczyt od prognoz. Wyraźnie lepsze dane i wzrost w granicach 200 tys. nowych miejsc pracy będzie korzystny zarówno dla dolara jak i rynków akcji, jeżeli jednak raport nie zachwyci realizacja zysków z pozycji krótkich na EUR/USD będzie zapewne dynamiczna i kurs wróci ponownie powyżej 1,30.

Złoty kontynuował rozpoczęty w dniu wczorajszy po konferencji RPP ruch umacniający względem głównych światowych walut, EUR/PLN pokonał wsparcie w okolicy 4,30 i na chwilę obecną oscyluje w przedziale 4,27 - 4,28, z kolei USD/PLN walczy na wsparciu 3,30, którego przełamanie otworzyłoby drogę do dalszego kilku-groszowego spadku w perspektywie najbliższych dni.

Poza jasnym i klarownym zakończeniem cyklu obniżek stóp procentowych przez RPP i oczekiwaniami odnośnie poprawy w Polskiej gospodarce na kolejne miesiące, dzisiejszy dzień był generalnie pozytywny dla walut naszego regionu, zyskiwał zarówno węgierski forint jak i czeska korona przy spadającej rentowności obligacji. Jutrzejszy dzień do momentu publikacji danych z USA powinien przebiegać w spokojnej atmosferze wyczekiwania, po czym ew. lepsze dane mogą przełożyć się na kontynuację ruchu umacniającego dolara oraz walut rynków wschodzących w tym złotego.

Tomasz Mączka

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Dowiedz się więcej na temat: USA | złoty | Mario Draghi | euro

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »