Reklama

Minister finansów Grecji przestrzega prywatnych wierzycieli

Wczorajsza sesja amerykańska nie przyniosła dużych zmian w notowaniach eurodolara.

Po próbie wzrostu w końcówce handlu europejskiego kurs głównej pary oscylował wokół poziomu 1,3225. Popytowej stronie rynku nie pomógł lepszy odczyt indeksu ISM dla usług w USA. Inwestorzy mogli do tego wyniku podejść z dystansem, gdyż nie ma pewności czy drożejąca ropa naftowa mocno nie wpłynie na przyszłe odczyty gospodarcze. Obawy z tym związane zaszkodziły także indeksom z Wall Street, które kontynuowały korekcyjne zejście zapoczątkowane w zeszłym tygodniu. Podczas nocnego handlu w Azji notowania głównej pary zwiększyły nieco skalę spadków i kurs pary EUR/USD powrócił do wartości 1,32. Do pogorszenia i tak nie najlepszych nastrojów przyczynił się wczoraj grecki minister finansów. Evangelos Venizelos stwierdził, że jego kraj jest gotowy użyć specjalnej klauzuli CAC, która zmusi prywatnych wierzycieli do wzięcia udziału w wymianie obligacji. Dodał jednak, że liczy na to, że obędzie się bez takich działań. Podkreśli także, że po przeprowadzeniu operacji bond swap, Ateny nie będą potrzebowały trzeciego pakietu pomocowego. Dziś o poranku kurs eurodolara znów oscyluje wokół poziomu 1,32. Niemal puste kalendarium makroekonomiczne będzie powodem tego, że to bieżące informacje będą decydować o nastrojach i zachowaniu eurodolara. Brak zdecydowanych ruchów ze strony popytowej w połączeniu z wczorajszymi spadkami na Wall Street zwiększa niebezpieczeństwo wybicia się dołem z trendu wzrostowego.

Realizacja zysków coraz większa

Reklama

Początek wtorkowych notowań na krajowym rynku walutowym przebiega pod znakiem osłabienia złotego. Rodzima waluta już drugi dzień z kolei traci na wartości. Wczorajsza popołudniowa próba zredukowania części osłabienia nie trwała zbyt długo. Nie pomogły zbytnio lepsze od oczekiwań dane z USA. Pod koniec poniedziałkowej sesji europejskiej parze USD/PLN udało się zejść do okolic poziomu 3,1250, natomiast cena euro spadła do 4,1285. Dziś jednak na skutek braku większego odbicia na eurodolarze oraz ogólnego pogarszania się sentymentu rynkowego ceny zagranicznych walut podskoczyły. O godzinie 8:55 dolar kosztował 3,1480 zł, zaś euro 4,1540 zł.

Dziś tylko rewizja PKB

Wtorkowe kalendarium makroekonomiczne nie obfituje w istotne publikacje. Jedyny odczyt będzie dotyczyć rewizji dynamiki PKB dla strefy euro za IV kwartał i zostanie opublikowany o godzinie 11:00. analitycy spodziewają się wzrostu na poziomie 0,7 proc. r/r, czyli wolniej niż w poprzednim okresie kiedy odnotowano poziom 1,2 proc. r/r.

Michał Mąkosa

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Dowiedz się więcej na temat: ministrowie finansów | minister

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »