Reklama

Minutes FED w centrum uwagi rynków

Dużo się dzieje w ostatnich dniach, jeśli chodzi o perspektywy polityki monetarnej w USA oraz notowania dolara amerykańskiego.

Po zdecydowanie gołębich komentarzach Bena Bernanke oraz Johna Williamsa, które zbiegły się w czasie ze słabymi danymi o sprzedaży detalicznej w USA, notowania EURUSD podjęły nieudaną próbę ataku na poziom 1.13. We wtorek pojawiły się jednak komentarze wskazujące na zaostrzenie stanowiska niektórych głosujących członków FOMC. William Dudley szef oddziału FED w Nowym Jorku, który dotychczas był zwolennikiem luźnej polityki pieniężnej oznajmił, że jego poglądy znacznie zmieniły się w ostatnim czasie i zbliżamy się do momentu, w którym nastąpi kolejna podwyżka stóp procentowych. Dodał również, że wrzesień jest możliwym terminem zacieśnienia polityki monetarnej przez Rezerwę Federalną. Z kolej prezes Atlanta FED Dennis Lockhart uważa, że przynajmniej jedna podwyżka jeszcze w 2016 roku jest uzasadniona. Poznaliśmy wczoraj również wskaźnik produkcji przemysłowej, który w przeciwieństwie do danych o sprzedaży detalicznej wypadł dużo lepiej od prognoz (0.7% wobec oczekiwanych 0.3% m/m). Jak widać więc zdania w ramach FED są mocno podzielone i zmieniają się w ostatnim czasie, podobnie zresztą jak wydźwięk danych. W trakcie dzisiejszego dnia głos zabierze prezes St. Louis FED James Bullard, który ostatnio złagodził już swoje stanowisko. Z pewnością pomocny przy ocenie przyszłej ścieżki stóp procentowych w USA będzie dzisiejszy zapis dyskusji z ostatniego posiedzenia FED, na który należy jednak patrzeć przez pryzmat ostatnich bardzo dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy. Od wczoraj wyceniane przez rynek prawdopodobieństwo podwyżki stóp procentowych w USA przed końcem 2016 wzrosło z 45 do 51%, a na wrześniowym posiedzeniu z 18 do 22%. Notowania EURUSD zawróciły z poziomu 1.13 i o poranku oscylują w pobliżu 1.1268.

Reklama

Umocnienie amerykańskiej waluty w największym stopniu jest widoczne w przypadku pary USDJPY, która po krótkotrwałym spadku poniżej 100, wzrosła dziś prawie do 101 jenów za dolara. Obserwowane w dniu dzisiejszym osłabienie japońskiej waluty związane jest z komentarzem przedstawiciela japońskiego ministerstwa finansów, który powtórzył, że interwencje na rynku walutowym mogą mieć miejsce w ekstremalnej sytuacji. Wśród innych walut G10, należy zwrócić uwagę na te z antypodów, które tracą wobec USD przeszło 0.2%. W nocy opublikowane zostały lepsze od prognoz dane dotyczące nowozelandzkiego rynku pracy, gdzie w II kw. stopa bezrobocia spadła silniej od oczekiwań i wyniosła 5.1% wobec 5.7% w pierwszych trzech miesiącach roku. Choć wzrost zatrudnienia w ujęciu kwartalnym okazał się najszybszy od ponad dekady, to jednak nie przełożyło się to na umocnienie NZD.

Na rynku ropy naftowej wzrosty wyhamowały, po przebiciu poziomu 46 USD za baryłkę w przypadku odmiany WTI. Wczorajsze dane API dotyczące zmiany zapasów paliw w USA nie miały istotnego wpływu na notowania, mimo spadku zapasów o milion baryłek. Jeśli w dzisiejszych oficjalnych danych Departamentu Energii zobaczymy potwierdzenie wczorajszych doniesień, możemy zobaczyć dalsze wzrosty cen surowca, które w ostatnich dniach napędzane były oczekiwaniami na zamrożenie produkcji na nieoficjalnym spotkaniu producentów ropy we wrześniu.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty | centrum uwagi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »