Reklama

Mocny funt pomimo słabszych odczytów PMI

Wczorajsze odczyty wyprzedzające PMI dla sektora usług pokazały mieszany obraz europejskich gospodarek.

Wczorajsze odczyty wyprzedzające PMI dla sektora usług pokazały mieszany obraz europejskich gospodarek.

Z jednej strony wyraźną poprawę możemy zauważyć w Hiszpanii, skąd coraz więcej danych świadczy o przyspieszeniu gospodarki, z drugiej jednak strony dane z Włoch oraz Francji ciągle przyjmują recesyjne wartości poniżej 50 pkt. Osobno należy rozpatrywać sytuację w Niemczech, gdzie co prawda odczyt usługowego PMI okazał się poniżej oczekiwań wynosząc 53.5 pkt, jednak kluczowe wydają się tutaj dane z sektora przemysłowego, a szczególnie jego części nastawionej na eksport, która jest motorem napędowym niemieckiej gospodarki. Gorsze od oczekiwań dane poznaliśmy także z Wielkiej Brytanii, gdzie usługowy PMI wyniósł 58.8 pkt, nie doprowadziły one jednak do większego osłabienia funta. Widać, że pomimo pewnych problemów na rynku pracy sytuacja w Wielkiej Brytanii ulega systematycznej poprawie. Ostatnie odczyty nie powinny mieć większego wpływu na czwartkową decyzję Banku Anglii, który najprawdopodobniej nie wprowadzi żadnych zmian w swojej polityce monetarnej. Nie można jednak wykluczyć, że podczas konferencji po posiedzeniu Mark Cerney, może doprowadzić do osłabienia funta, jeżeli powtórzy słowa o negatywnym wpływie obecnej wyceny GBPUSD na brytyjską gospodarkę. Wczorajsze odczyty z USA, okazały się gorsze od oczekiwań, co przyczyniło się do kontynuacji korekty na amerykańskich indeksach. Nastrojów nie poprawiło finalne zatwierdzenie Janet Yallen na prezesa FED podczas wczorajszego głosowania w senacie. Obecnie najważniejsze dla dalszego ruchu S&P 500 wydają się minutki z ostatniego posiedzenia FED, a szczególnie wypowiedzi prezes Yallen oraz piątkowe dane z rynku pracy.

Reklama

W dzisiejszym kalendarium uwagę należy zwrócić na dane o inflacji w strefie euro, która będzie kluczowym wskaźnikiem co do dalszej polityki monetarnej ECB. Niski odczyt inflacji, mógłby w tej sytuacji doprowadzić do większych spadków euro, gdyż z pewnością wzmogłoby to naciski ze strony Francji oraz Włoch na dalsze działania banku, które doprowadziłyby do głębszego osłabienia euro poprawiając zarazem konkurencyjność eksportową tych gospodarek. Jeżeli z kolei odczyt wyniósłby powyżej jednego procenta, można oczekiwać, iż stanowisko Niemiec, co do ewentualnej obniżki stopy depozytowej, pozostanie nieugięte. Istotne znaczenie podczas sesji amerykańskiej mogą mieć także dane o bilansie handlowym USA.

Technicznie sytuacja na GBPUSD jest obecnie nierozstrzygnięta, presja na dalsze wzrosty powinna utrzymywać się dopóki kurs znajduje się powyżej okolic 1.6250. Zejście poniżej tego poziomu może sugerować głębszą korektę nawet w stronę 1.59, z kolei powrót powyżej 1.65, powinien zaowocować dalszymi wzrostami w stronę ważnych oporów w okolice 1.68.

Kamil Maliszewski

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »