Reklama

Na krajowym rynku stopy procentowej utrzymują się bardzo dobre nastroje

W tym tygodniu na rynku pieniężnym nie doszło do większych zmian. Przy wysokiej płynności stawki depozytów utrzymywały się średnio w okolicach 4,10-4,25 proc. Stawka POLONIA w ostatnich dniach lekko obniżała się i w piątek ustalona została na poziomie 4,02 proc. Krzywa WIBOR w terminach powyżej 3M pozostaje nadal stabilna, a stawki depozytów utrzymują się blisko 5,0%.

Na krajowym rynku stopy procentowej utrzymują się bardzo dobre nastroje pomimo jastrzębich komentarzy docierających do inwestorów. Na przełomie tygodnia krzywa dochodowości obniżyła się o 7-16 pb, choć o możliwych podwyżkach stóp mówili ostatnio m.in.: prezes NBP Marek Belka bezpośrednio po posiedzeniu RPP, Jerzy Hausner (RPP) oraz Andrzej Raczko (NBP).

W rezultacie obligacja 10Y jest obecnie notowania na najniższych poziomach dochodowości od października ubiegłego roku., a czwartkowy przetarg dwulatki OK0114 potwierdził pozytywne nastawienie inwestorów (również zagranicznych) do polskiego rynku długu. Ministerstwo Finansów sprzedało papiery o wartości 6,75 mld PLN. Średnia rentowność wyniosła 4,724 proc.; zaś popyt kształtował się na poziomie 16,5 mld PLN.

Reklama

Tym samym, resort zdołał sprzedać papiery po cenie wyższej niż rynkowa, co świadczyło o dużym zainteresowaniu inwestorów. W komentarzu do przetargu dyrektor departamentu długu publicznego MF Piotr Marczak podkreślił, iż "(...) zgłoszony popyt był drugim w historii przetargów obligacji i największy od 2007 roku".

Piotr Marczak zasugerował, że po czwartkowej aukcji i uwzględniając ostrożne plany na dalszą część miesiąca, MF powinien po styczniu mieć sfinansowane ponad jedną czwartą tegorocznych potrzeb pożyczkowych.

Kluczowym czynnikiem ryzyka pozostaje nadal jednak sytuacja w strefie euro i możliwości sfinansowania potrzeb pożyczkowych brutto w 2012 r. przez państwa europejskie. Choć wydaje się, że sytuacja w krajach E-17 jest dobrze wszystkim znana, to jednak pewne obawy wśród inwestorów daje się zaobserwować.

W ostatnich dniach sporo mówiło się m.in. o Grecji. Wskazywano, iż ogłoszenie bankructwa kraju może być tylko kwestią czasu, a to może rodzić obawy o los gospodarek takich jak Portugalia, czy Hiszpania. Według agencji Fitch Grecja jest już niewypłacalna i ten najmocniej zadłużony kraj strefy euro prawdopodobnie nie będzie w stanie 20 marca wykupić obligacji, których wartość wynosi 14,5 mld EUR. W ocenie agencji, próby porozumienia się z sektorem prywatnym w sprawie redukcji greckiego zadłużenia w rzeczywistości będzie ukonstytuowaniem bankructwa kraju.

Warty spostrzeżenia jest fakt, iż po decyzji agencji S&P o obniżeniu ratingu Lizbony do poziomu śmieciowego (BB z perspektywą negatywną) dochodowość 10Y papierów portugalskich wzrosła w zeszłym tygodniu osiągając poziom 14,5 proc. Co więcej, obawy budzi też nie najlepsza kondycja sektora bankowego tego kraju widoczna w rosnących notowania CDS na dług poszczególnych instytucji. To może oznaczać, że oczekiwany powrót Lizbony na rynek długu w 2013 roku może się odsunąć w czasie.

Na razie jednak Portugalia "radzi" sobie z plasowaniem kolejnych emisji papierów. W zeszłym tygodniu sprzedała całą ofertę 3-, 6- i 11-miesięcznych bonów skarbowych za łącznie 2,5 mld EUR z rentownością niższą niż na poprzedniej aukcji. Jak nieoficjalnie dowiedziała się jednak agencja Bloomberg, EBC brał czynny udział w przetargu, co może lekko niepokoić.

Umiarkowanie cieszyć mogą natomiast udane przetargi Włoch i Hiszpanii, choć zapewne i tu EBC nie pozostawał bierny. Niemniej udało się obniżyć rentowności i to pomimo obniżki ratingów tych krajów przez agencję S&P (Rzym po raz pierwszy spadł do kategorii B). Ostatni tydzień pokazał zatem, że działania EBC się ważniejsze dla rynków niż decyzje agencji o ratingach (najwyższą ocenię stracił też fundusz EFSF).

Niemniej, o ile można przypuszczać, że popyt banków na papiery emitowane przez peryferyjne kraje strefy euro za środki z EBC krótkoterminowo zapewni im płynność, to nie ureguluje długoterminowych zobowiązań. A to zapewnienie długoterminowej płynności jest dopiero podstawą do tego, aby można mówić o wychodzeniu strefy euro z kryzysu.

W przyszłym tygodniu, najważniejszym wydarzeniem na świecie będzie posiedzenie amerykańskiego FOMC. Rynek nie spodziewa się, by Fed zmienił prowadzoną do tej pory politykę pieniężną, utrzymując stopy procentowe na rekordowo niskim poziomie 0,00-0,25 proc.

Joanna Bachert, Departament Skarbu PKO Banku Polskiego

Niniejszy materiał ma charakter wyłącznie informacyjny oraz nie stanowi oferty w rozumieniu ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks Cywilny. Informacje zawarte w niniejszym materiale nie mogą być traktowane, jako propozycja nabycia jakichkolwiek instrumentów finansowych, usługa doradztwa inwestycyjnego, podatkowego lub jako forma świadczenia pomocy prawnej. PKO BP SA dołożył wszelkich starań, aby zamieszczone w niniejszym materiale informacje były rzetelne oraz oparte na wiarygodnych źródłach. PKO BP SA nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie informacji zawartych w niniejszym materiale.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »