Reklama

Na rynek powróciła zmienność

Po wczorajszym dniu, w którym wykresy praktycznie nie poruszały się, co spowodowane było brakiem inwestorów z Wielkiej Brytanii i USA, we wtorek rano główna para walutowa zeszła nieco niżej - obecnie testowany jest poziom 1.2260.

Trudno jest wskazać jednoznacznie co jest przyczyną tego spadku - być może rynek reaguje dopiero teraz na obniżenie ratingu Hiszpanii albo to wczorajsza decyzja prezydenta Niemiec wzbudziła kolejne niepokoje na rynku. Niemiecki politolog Ochmann stwierdził, że dymisja Horsta Kohlera może zagrozić Niemcom na arenie międzynarodowej, co więcej uważa on, że Merkel jest współodpowiedzialna za tę sytuację.

Reklama

Warto jeszcze tutaj wspomnieć o wypowiedzi kandydatów na prezesa EBC, którzy skrytykowali zakup obligacji rządów krajów borykających się z problemami i uznali, że należy szybko zakończyć ten proceder. Dzisiaj, kiedy inwestorzy wrócą już po świętach powinniśmy obserwować większą zmienność na rynku i zapewne bardziej widoczną reakcję na ostatnie wydarzenia oraz publikowane dzisiaj dane makro.

Złoty stracił po leniwym poniedziałku

Po spokojnym początku tygodnia wykresy znów zaczęły się poruszać - w przypadku par złotowych jest to ruch na północ. EUR/PLN pod koniec wczorajszej sesji europejskiej zaczął notować spadki - w nocy testowany był poziom 4.0530, jednak zaraz po ukształtowaniu lokalnego minimum na tej wysokości odbił znacząco w górę i we wtorek rano za europejską walutę płacimy już ponad 5 groszy więcej. Odczyt wskazuje 4.1070. Podobnie kształtuje się wykres USD/PLN, najpierw obniżka pod 3.29, a zaraz potem silny wyskok powyżej 3.34 - testowany był już silny opór 3.3460. Jeżeli chodzi o polską gospodarkę warto jeszcze zwrócić uwagę na wypowiedzi ministra Michała Boniego, który obawia się o jej stan w latach 2012 - 2014 i w związku z tym zwraca uwagę na potrzebę oszczędności i modernizacji.

Dane z sektorów produkcyjnych

Większość dzisiejszych danych makro pojawi się przed południem. Najpierw o 9:00 poznamy najnowszy odczyt indeksu PMI dla sektora produkcyjnego w Polsce. Oczekiwania rynkowe wskazują, że wyniesie on 53 pkt, podczas gdy poprzednio było to 52,5 pkt. Następnie o 10:00 pojawią się ostateczne dane o indeksie PMI dla sektora produkcyjnego dla Strefy Euro (ma wynieść 55,9 pkt, czyli dokładnie tyle samo co odczyt wstępny), a także prognoza inflacji polskiego Ministerstwa Finansów (w tym przypadku spodziewany jest odczyt na poziomie 2,2% r/r, poprzednio 2,4%). Na godzinę 11:00 zaplanowano publikację danych o stopie bezrobocia w Strefie Euro. Prognozy wskazują, że wzrośnie ona z poprzedniego poziomu 10% do 10,1% obecnie. Natomiast pod koniec sesji europejskiej, o godzinie 16:00, inwestorzy poznają jeszcze poziom indeksu ISM dla sektora produkcyjnego w USA. Jego wartość ma tym razem spaść z 60,4 pkt do 59 pkt.

Joanna Mioduszewska

Dowiedz się więcej na temat: wykresy | USA | W.E. | 'Wtorek'

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »