Reklama

Na rynkach odwilż

Dzisiejsza sesja to lekka poprawa nastrojów na rynkach finansowych. Za powyższy stan rzeczy odpowiada przede wszystkim uspokojenie sytuacji na Krymie. Przypomnijmy, rano nie doszło do (zapowiadanego przez niektóre media) szturmu wojsk rosyjskich, ponadto prezydent Rosji rozkazał zakończenie manewrów wojskowych blisko granicy z Ukrainą i powrót wojsk do swoich baz.

Z kolei koło południa odbyła się konferencja z udziałem Putina, który zmiękczył nieco swoją imperialistyczną retorykę. Dał również do zrozumienia, że nie interesuje go aneksja Krymu, ani konflikt zbrojny z Ukrainą. Nawet jeśli to tylko puste słowa, rynki to kupiły, przynajmniej na razie.

Reklama

Para EUR/USD zanotowała lekkie wzrosty, obecnie wyceniana jest na 1,3758. Tanieje również bezpieczny szwajcarski frank, a na zielono świeci się większość europejskich indeksów. Podczas dzisiejszej sesji poznaliśmy również jeden istotny odczyt makro, była to inflacja producencka za styczeń ze Strefy Euro. Sam odczyt wypadł poniżej prognoz i mamy deflację w przypadku inflacji PPI. Odczyt ten może wywierać pewną presje na ECB, aby ten rozluźnił politykę monetarną.

Złoty zyskał

Na poprawie nastrojów na rynkach zyskała i nasza waluta. Dolar kosztuje 3,0460 PLN, za euro trzeba zapłacić 4,1902 PLN.

Przypomnijmy, dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie RPP. Naszym zdaniem Rada nie zdecyduje się na nim na żaden ruch stopą procentową i nie będzie ono miało większego wpływu na rynek złotego.

Michał Palenciuk

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »