Reklama

Na zachodzie bez zmian?

Jeśli rozwinięte kraje Zachodu utożsamić z jednej strony ze "starą Unią", a z drugiej z USA, to rzeczywiście możemy rzec, iż dziś rano na parze EUR/USD nie ma większych zmian w porównaniu z dniem wczorajszym.

Poranny spokój

Kurs wynosi ok. 1,3880, a to oznacza, że ociera się o pierwszy, zupełnie lokalny opór. Wyżej mamy 1,39, następnie zaś okolice linii 1,3930 i wreszcie maksima bliskie 1,3960, notowane w połowie marca. Wsparcia rozpoznać można, jeśli brać pod uwagę wykres o interwale godzinowym, w pobliżu 1,3850 i 1810. Wykres o interwale dziennym sugerowałby też skupienie uwagi przy 1,3780, gdyby jednak wykres miał podążyć na południe.

Na razie jednak nie zanosi się na tak mocny ruch, choć - jak wiadomo - na forexie możliwe jest (prawie) wszystko. Dziś na sytuację teoretycznie wpłynąć mogą indeksy PMI dla usług różnych krajów, które publikowane będą po 9:15, począwszy od Hiszpanii. Zapewne najważniejsze będą tu odczyty dla Francji, Niemiec i Strefy Euro. Pojawią się one między 9:50 a 10:00. Prognoza dla Niemiec zakłada wzrost w kwietniu z 53 pkt do 55 pkt, dla Strefy ma to być zwyżka z 52,2 pkt do 53,1 pkt. Odczyty lepsze od prognoz, o ile takie będą, mogłyby pchnąć nieco eurodolara do góry. Oczywiście para ta i tak znajduje się bardzo wysoko - pomijając minimalnie wyższe kwotowania z marca tego roku śmiało możemy rzec, że ostatni raz obecne poziomy obserwowano trwale ok. 3 lata temu.

Reklama

O 11:00 istotne mogą być też dane o sprzedaży detalicznej w Strefie Euro (dynamika za marzec), zaś o 14:30 odczyt o bilansie handlu zagranicznego USA.

Na wschodzie też bez zmian

W rzeczy samej. USD/PLN w dalszym ciągu konsoliduje się w okolicy 3,03 (krótko po siódmej rano jest chwilami minimalnie niżej, np. przy 3,0290), EUR/PLN stoi w miejscu przy 4,0250. Trzeba mieć jednak na uwadze, że mimo wszystko na EUR/PLN mamy już ukształtowany wstępnie trend wzrostowy, podczas gdy USD/PLN zdaje się być, ze względu na ścisłą konsolidację, wyraźnie bezpieczniejszy. Dziś na obie pary wpływać będzie raczej tylko eurodolar.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »