Reklama

Nawet Bin Laden nie był w stanie pomóc dolarowi

Wiadomość o zabiciu Osamy bin Ladena - publicznego wroga nr 1 dla USA ucieszyła inwestorów. W ciągu 15 minut kontrakty na amerykański indeks S&P 500 wzrosły o ponad 0,5%. Jednak nawet taka informacja nie zdołała przełamać złej passy amerykańskiej waluty. Jakkolwiek pierwszą reakcją był spadek kursu euro do dolara o 56 pipsów (czyli 0,38%), później rynek rozpoczął odrabianie strat.

Dobre dla euro okazały się publikowane przed godziną 10 wskaźniki przemysłowych PMI. Zarówno dane dla Niemiec, jak i całej Strefy Euro były lepsze od oczekiwań, wynosząc odpowiednio: 62 i 58. Rynek spodziewał się nieco słabszych odczytów na poziomie: 61,7 i 57,7.

W rezultacie, kurs głównej pary walutowej odrobił nocne straty. Jednak dalsze wzrosty pod znakiem zapytania stawia utworzona w piątek spadająca gwiazda. Oznaczona czerwoną strzałką na wykresie świeca zwykle wskazuje na (przynajmniej chwilowe) zmęczenie obozu byków, zwiększając szanse na spadki. Taki scenariusz dodatkowo potwierdzało zatrzymanie się kursu na koniec kwietnia w okolicach 1,4866 (brązowa linia). Na tej wysokości leży szczyt z września 2008. Po osiągnięciu tego pułapu kurs spadł w piątek do 1,4803 kontynuując zniżki również dziś w nocy.

Reklama

Po godz. 4:40 ustanowione zostało minimum 1,4763. Jednak ani spadająca gwiazda, ani śmierć założyciela Al-Kaidy nie zmieniły w dłuższej perspektywie kierunku ruchu głównej pary walutowej. Od godziny kurs EURUSD rozpoczął ruch na północ.

W ciągu kilku, bądź kilkunastu dni kurs ma szansę przedostać się w okolice 1,52776. Na ten poziom wskazuje analiza 100% ekspansji Fibonacciego od fali wzrostów (06-10.2010) i spadków (10.2010-0.1-2011). Od strony fundamentalnej, inwestorzy skupiają się na różnicach stóp procentowych, a te wskazują na euro. Zgodnie z notowaniami kontraktów FRA na stopy, dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej w Eurolandzie jest możliwe jeszcze w pierwszej połowie roku.

Najbliższą okazją będzie czwartkowe posiedzenie EBC, które zdecyduje o dalszym kierunku polityki monetarnej. Jednak zanim to się stanie, poznamy jeszcze indeks ISM dla amerykańskiego przemysłu (dziś o 16:00). Jutro o 10:30 analogiczny wskaźnik opublikuje Wielka Brytania, a pół godziny później poznamy inflację producencką w Strefie Euro. Również jutro, o godzinie 16:00 amerykańskie Census Bureau poda dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku.

Bartosz Boniecki

Dowiedz się więcej na temat: była | Osama bin Laden

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »