Reklama

Negocjacje na pierwszym planie

Nowa runda negocjacji handlowych jaka odbywa się w Waszyngtonie wydaje się mieć mieszany przebieg. Michael Pillsbury, który jest doradcą Trumpa oznajmił, że prezydent może podnieść cła aby eskalować konflikt handlowy. S&P 500 podczas wczorajszej sesji zbliżył się do szczytów wszechczasów, niemniej jednak wydaje się, że do jego wybicia potrzeba większej ilości szczegółów w kontekście dalszych warunków handlowych.

Na tym etapie, kiedy banki centralne luzują politykę monetarną wystarczyć do tego mógłby jeden tweet amerykańskiego prezydenta o pozytywnym przebiegu rozmów. Rynek w tym momencie coraz bardziej wycenia perspektywę częściowego porozumienia w październiku, które jeśli się zmaterializuje będzie skutkować wyrysowaniem nowych ekstremów. W przeciwnym razie brak zbliżenia stanowisk będzie oznaczać kolejne cła, które będą silnym niedźwiedzim argumentem dla rynków. Obawy o kondycję światowej gospodarki w dalszym ciągu utrzymują się. OECD obniżył prognozę wzrostu globalnej gospodarki na 2019 rok do 2.9 proc. z 3.2 proc., a na 2020 r. do 3.0 proc. z 3.4 proc. poprzednio.

Reklama

Na rynku walutowym w defensywie znajduje się dolar nowozelandzki, tym razem po nocie agencji S&P, która wyraziła obawy o kondycję tamtejszego sektora bankowego. Kurs NZDUSD dobija tym samym do ostatnich minimów na 0.63. Bardzo dobrze prezentuje się z kolei szterling, który w parze z dolarem wychodzi na najwyższe poziomy od początku lipca po tym jak Juncker oznajmił, że istnieją szanse na zawarcie porozumienia przed końcem października, a on sam robi wszystko aby uniknąć niekontrolowanego wyjścia z Unii.

Niepewność związana z trwającymi w Waszyngtonie negocjacjami na niższym szczeblu, które stanowią przygotowania do tych kluczowych na początku października ciąży notowaniom amerykańskiej waluty. Niewielka obniżka stóp procentowych przez Ludowy Bank Chin w celu zwiększenia płynności nie poprawiła jakoś szczególnie sytuacji rynkowej w trakcie sesji azjatyckiej. Rynek jednak zdecydowanie większą wagę przykłada do wyniku rozmów handlowych. Na rynku surowcowym notowania ropy zdołały już odreagować połowę z poniedziałkowego otwarcia, niemniej jednak o powrót do zeszłotygodniowych poziomów może być trudno ze względu na podwyższone ryzyka geopolityczne na Bliskim Wschodzie.

Po serii posiedzeń banków centralnych notowania złota w oczekiwaniu na rozstrzygnięcie kwestii handlowych stabilizują się powyżej 1500 USD za uncję. Dziś w kalendarium nie znajdziemy już publikacji największego kalibru, a uwagę można zwrócić na lipcowe dane o sprzedaży detalicznej z Kanady, które mogą kształtować oczekiwania na dalsze ruchy ze strony BoC.

Rafał Sadoch

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »