Reklama

Nie bacząc na Szanghaj

Niemal 3-proc. spadek szanghajskiego indeksu nie robi na inwestorach wrażenia, gdy tak mocno wyczekiwane posiedzenie FOMC jest tuż - tuż.

Żadna z walut G-10 nie zmienia dziś wartości do dolara o więcej niż 0,4 proc., ale traci on do wszystkich pozostałych walut z tego grona. Najsilniejsze są japoński jen i euro, co może sugerować nieco negatywny sentyment. Przed posiedzeniem FOMC można spodziewać się pokrywania pozycji przez inwestorów, co będzie prowadzić do osłabienia dolara.

Mianem stabilizacji można określić również przebieg notowań w świecie emerging markets. Ma ona jednak niejedno oblicze. USD/TRY jest nadal bliziutko historycznych szczytów, ale USD/ZAR ubiegłotygodniowym bardzo silnym spadkiem przerywającym ponadmiesięczną wyprzedaż otworzył sobie szansę na dłuższe wyhamowanie zwyżek. USD/PLN flirtuje z 3,70, EUR/PLN jest poniżej 4,21. W nocy kurs ponownie nieudanie próbował zejść pod 4,20. Uważamy, że to w końcu nastąpi (w końcu cały czas aktywny jest Wykres Dnia z 28 sierpnia zalecający sprzedaż EUR/PLN po 4,4250 z targetem 4,18) , ale zajmowanie krótkich pozycji po obecnych cenach jest nazbyt ryzykowne.

Reklama

Warto zwrócić też uwagę na rynki towarowe: kontynuację silnego odbicia zbóż notowanych na CBOT po piątkowym raporcie Departamentu Rolnictwa USA oraz utrzymującą się słabość metali szlachetnych, zwłaszcza srebra i platyny. Dziś wyraźnie na wartości traci też miedź. Jest to pokłosie weekendowych danych z Chin. Rozczarowała produkcja przemysłowa, a jeszcze gorzej od niej wypadł odczyt dotyczący inwestycji, które przyrosły najsłabiej od 2001 roku.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »