Reklama

Nie było silnego odbicia

Srogo zawiedli się wszyscy liczący na silne odbicie po piątkowej przecenie. Reakcje rynku wciąż dalekie są jednak od paniki, choć oczywiście sentyment jest jednoznacznie negatywny. GBP/USD znów znalazł się pod 1,32 i ustanowił wieloletnie minima. EUR/USD ponownie zaliczał test 1,10. USD/JPY zszedł pod 102,00.

Na giełdach jednoznacznie przeważają sprzedający: DAX runął 3 proc., Wall Street również jest pod kreską, ale początkowa przecena nie jest pogłębiana - S&P500 walczy o utrzymanie się ponad 2000 pkt. Ropa jest jednym z najsłabszych surowców, drożeje złoto i miedź, jednak prawdziwy rajd odgrywa się w notowaniach soi oraz cukru.

Na rynek walutowy nadal nie powróciła płynność. I pewnie przed końcem kwartału to się nie zmieni. Obok zejścia GBP/USD na nowe minima i w okolice 1,3150 w oczy rzuca się zwłaszcza kolejne naruszenie przez EUR/USD 1,10 oraz utrzymywanie się siły jena. Silnej presji poddane zostały także AUD i NZD, które przeceniono ponad 1,5 proc. EUR/PLN pozostał stabilny i jest przy 4,44.

Reklama

Kontynuacja pogromu na londyńskiej giełdzie. Główny indeks, FTSE 100 stracił dziś ponad 2,5 proc. i znalazł się pod 6000 pkt. W dwa dni kapitalizacja obniżyła się o około 85 miliardów funtów. Prawdziwa przecena trwa jednak w notowaniach spółek średnich. FTSE 250 runął w piątek 7 proc., dziś powtórzył spadek o analogicznej skali i zamknął się poniżej minimów z początku roku. Tylko 25 midcapów z LSE zanotowało dziś wzrosty.

Na innych rynkach Starego Kontynentu panował podobny, czyli fatalny sentyment. DAX stracił nieco ponad 3 proc. Mocniejsza przecena miała miejsce tylko w Mediolanie. Wśród niemieckich blue chips nad kreską jedynie: Henkel i Vonovia. Najsilniej (około 8 proc.) przeceniono: HeidelbergCement, Lufthansę oraz Continental. EuroStoxx50 ponownie naruszał dołek z początku roku i ponownie zamknął dzień ponad tamtym minimum.

Na GPW wśród największych spółek najlepiej radziła sobie branża energetyczna: Enea, której kurs podskoczył 2,85 proc. to najmocniejsza spółka w całym indeksie. Na plusie również Energa. Na drugim biegunie sektor finansowy: akcje PZU, PKO BP, Bank Zachodni WBK i Alior to najmocniej wyprzedawane papiery.

Na Wall Street przecena osiągnęła apogeum w pierwszych kwadransach handlu. S&P500 spadał nawet pod 2000 pkt, co oznaczało około 2- proc. przecenę i osiągnięcie pułapów najniższych od marca. Wyprzedaż w dalszej części sesji nie jest kontynuowana. Rentowność dziesięcioletnich papierów skarbowych USA obniża się 10 pb i jest poniżej 1,50 proc.

Na rynkach surowców nie widać oznak paniki. Ceny ropy spadają wprawdzie ponad 3 proc., a złoto chociaż drożeje, to jedynie symbolicznie. Na plusie są także notowania miedzi, a prawdziwy rajd zaliczają drożejące około 2,5 proc. soja i cukier. Takie zachowanie części towarów to dobry dowód, że silne spadki nie przekształcają się w totalną panikę.

Bartosz Sawicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »