Reklama

Niepewna pomoc finansowa dla Grecji powodem przeceny na eurodolarze

Kwestia pakietu pomocowego dla Grecji może zostać rozstrzygnięta dopiero w lipcu. Słowa Luca Friedena, luksemburskiego ministra finansów, zaważyły na zakończeniu dwudniowych wzrostów eurodolara. Coraz bardziej możliwy staje się poziom 1,4125.

Wczorajsze spotkanie ministrów finansów strefy euro nie przyniosło rezultatów. Nie udało się przeforsować niemieckiej propozycji, by prywatni inwestorzy partycypowali w kosztach pakietu pomocowego dla Grecji. Zdaniem Friedena wypracowanie kompromisu może przeciągnąć się nawet do lipca. Członkowie Eurogrupy chcą jednak zdążyć przed nadchodzącym szczytem 23-24 czerwca. Planowane jest więc ponowne spotkanie w najbliższą niedzielę. Inwestorom nie spodobała się ta zwłoka. W konsekwencji kurs eurodolara, głównej pary rynku Forex, spadł o 0,87% od godziny 20.

Reklama

Więcej optymizmu wniosły wczorajsze dane makro. Majowa sprzedaż detaliczna w USA spadła o 0,2% m/m, jednakże rynek oczekiwał gorszego odczytu -0,4%. Zgodnie z oczekiwaniami wzrosła za to sprzedaż bazowa (bez samochodów) - o 0,3%. Jedenasty miesiąc z rzędu rosły ceny producentów, oddalając widmo deflacji. Godny uwagi jest ponad 5-procentowy spadek cen surowców energetycznych związanych z ropą.

Na rozstrzygnięcie czeka sytuacja na eurodolarze. Kurs cały czas znajduje się poniżej przesuniętej średniej kroczącej, co wskazuje na pozostawanie w trendzie spadkowym. W takim układzie, kurs EURUSD ma szanse dojść do 1,41252. Czyli poziomu wynikającego z analizy ekspansji Fibo od poprzedniej fali spadków 8-12 czerwca, zakończonej na 1,43204. Najbliższym testem dla siły trendu będzie poziom 1,42463-1,42671. W tym rejonie znajduje się zniesienie fali wzrostów 23.05-7.06. Wspierane jest przez zasięg 61,8% wspomnianej ekspansji Fibo od poprzedniej fali spadków. Jedyne, co może uratować eurodolara przed dalszymi spadkami to globalna poprawa nastrojów na rynkach. Na ten scenariusz wskazuje dywergencja wzrostowa na RSI. Jednak dziś prawdopodobne są dalsze spadki przynajmniej do wspomnianego obszaru wsparcia.

Najważniejsze dzisiaj będą odczyty dynamiki cen konsumentów CPI, która w maju powinna wzrosnąć o 0,1% w stosunku do kwietnia. Inflacja bazowa (z wyłączeniem cen żywności i energii) prawdopodobnie wzrośnie do 0,2%. Te dane, wraz z indeksem sektora przemysłowego New York Empire State poznamy o 14:30. Pół godziny później ważna publikacja napływu kapitałów do USA pokaże, jaki był popyt na dolara w kwietniu, w wyniku zakupów amerykańskich papierów wartościowych przez zagranicznych inwestorów. O 15:15 napłyną dane o amerykańskiej produkcji przemysłowej, która powinna wykazać wzrost 0,2% m/m.

Bartosz Boniecki

Główny Ekonomista Alchemii Inwestowania

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »