Reklama

Niepewność polityczna nadal ciąży GPW

Czwartek przynosi spadki na warszawskiej giełdzie, które dziś ponownie rażą na tle rynków Europy Zachodniej. Podczas gdy Frankfurt żyje perspektywą luzowania ze strony EBC, kontrastując ją ewentualnie z problemami Volkswagena, inwestorzy w Warszawie nadal przejęci są kwestiami politycznymi.

Na rynkach zagranicznych dzisiejszy dzień wyglądał bardzo interesująco. Nowa odsłona problemów silnikowych Volkswagena mocno ciążyła notowaniom (szczególnie niemieckiego Daxa) w dniu wczorajszym, jednak już dziś do popołudnia inwestorzy tak jakby zapomnieli o problemie. Gdy już mogło wydawać się, że rynki zamkną się na ok. 1 proc. plusach do gry wkroczyli sprzedający, ciągnąc części indeksów pod kreskę, a część w jej okolice.

Niemiecki DAX ciągnięty w dół przez VW i ThyssenKrupp byłby jeszcze niżej, gdyby nie akcje Adidasa, które wystrzeliły w górę po publikacji bardzo dobrych wyników. Co ciekawe, londyński FTSE100 jest najsłabszy wśród europejskich rynków pomimo gołębiego komunikatu ze strony Banku Anglii, który mocno zaszkodził funtowi. Wall Street na początku sesji była nad kreską, ale szybko inicjatywę przejęli sprzedający. Po 6-tygodniowym rajdzie, który wywindował S&P500 ponownie w okolice maksimów, inwestorzy dochodzą do wniosku, że potencjał dla dalszej hossy może być ograniczony wobec coraz bardziej wyraźnych sygnałów grudniowej podwyżki stóp.

Reklama

Rynki zachodnie wyglądają jednak i tak bardzo dobrze na tle Warszawy. Tu od początku sesji było słabo, a wraz z jej przebiegiem notowania kierowały się jedynie na południe. Paradoksalnie w momencie, gdy akurat banki (które od miesięcy ciążą GPW za sprawą podatku bankowego i "frankowiczów") przestały tracić, WIG20 był ciągnięty w dół przez inne spółki - LPP, które pokazało słabe marże, KGHM ze względu na spadek ceny miedzi oraz spółki energetyczne. Wobec tych ostatnich jest sporo obaw związanych z planami nowego rządu dotyczącymi ratowania kopalni węgla kamiennego. Dziś PGE, Energa i Enea traciły od 1 do 3 proc.

Jutro czeka nas najważniejsza publikacja makroekonomiczna tygodnia - miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy. Jeśli raport będzie dobry, grudniowa podwyżka jeszcze się przybliży. Co prawda jednocześnie będzie to oznaczało, że amerykańska gospodarka jest w dobrej kondycji, ale wobec indeksów ponownie w pobliżu historycznych maksimów łatwiej o pretekst do wyprzedaży.

Przemysław Kwiecień

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »