Reklama

Nieustanna aprecjacja dolara

Kończący się tydzień generalnie stał pod znakiem kontynuacji aprecjacji waluty amerykańskiej. Jednak wpływ danych makro na taki przebieg notowań był ograniczony, ponieważ nie odbiegały one zbyt mocno od prognoz.

Indeksy aktywności gospodarczej generalnie okazały się lepsze niż tego oczekiwał rynek, choć w przypadku ISM dla sektora usług mieliśmy negatywną niespodziankę (indeks wyniósł 50,5 pkt, podczas gdy spodziewano się odczytu na poziomie 51 pkt). Z kolei ISM dla produkcji zanotował znacznie większy niż oczekiwano wzrost i wyniósł 58,4 pkt.

Reklama

Mieszane dane o zatrudnieniu w USA

Pierwszy tydzień miesiąca to tradycyjnie czas publikowania raport z rynku pracy w USA. Tym razem dane z tego raportu nie były jednoznaczne, ponieważ z jednej strony liczba etatów w sektorze pozarolniczym spadła o 20 tys. (choć oczekiwano jej wzrostu o 5 tys.), ponadto dane z poprzedniego odczytu zostały zrewidowane mocno w dół. Jednak z drugiej strony znacznie lepsza okazała się stopa bezrobocia, która wyniosła 9,7% (oczekiwano 10,1%). Niespodziewanie natomiast wzrosła liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (wyniosła 480 tys.).

Trichet mówi o nadmiernych deficytach

Dla Strefy Euro najważniejszą informacją tego tygodnia była decyzja Europejskiego Banku Centralnego o pozostawieniu stóp procentowych na poprzednim poziomie 1%. W komentarzu do tej decyzji Jean Claude Trichet powtórzył dotychczasowe argumenty, a ponadto zauważył, że kraje Strefy Euro borykają się obecnie z nadmiernymi deficytami, co jest niepokojące. Inną wiadomością była lepsza od oczekiwań dynamika sprzedaży detalicznej, która wzrosła do -1,6% r/r (spodziewano się -2,5%).

Umocnienie dolara nie zna granic

Na początku tygodnia wydawało się, że para EUR/USD w końcu przestanie przesuwać się na coraz to niższe poziomy, ponieważ pojawiły się dwie sesje wzrostowe. Jednak kolejne dni zupełnie rozwiały te nadzieje, ponieważ kursowi udało się wyznaczyć nowe minimum. Pod koniec ostatniej sesji europejskiej kurs pozostawał blisko tego minimum i znajdował się w okolicy 1,3670.

Trudna walka z deficytem w Polsce

Z polskiej gospodarki w ostatnich dniach napłynęła praktycznie jedynie jedna publikacja makro. Inwestorzy poznali poziom indeksu PMI dla sektora produkcyjnego, który wyniósł 51 pkt, co oznaczało jego spadek w porównaniu z poprzednim miesiącem. Ponadto wypowiadał się prezes NBP, którego zdaniem Polsce bardzo trudno będzie ograniczyć deficyt budżetowy poniżej 3% PKB do końca 2012 roku. Takie założenie znalazło się w przedstawionym planie konwergencji, który jest jeszcze na etapie ostatnich uzgodnień w rządzie.

Znaczna huśtawka na złotym

Pary złotowe zachowywały się mieszanie w tym tygodniu. Pierwsze dni były bardzo dobre dla polskiej waluty, dzięki czemu na parze EUR/PLN udało się w końcu przebić przez psychologiczny poziom 4,00, a kurs USD/PLN zanotował spadek poniżej 2,83. Jednak zmiana nastrojów globalnych na prodolarowe w drugiej części tygodnia wywołała znaczne osłabienie złotego. Kurs EUR/PLN szybko powrócił w okolice 4,10, a para USD/PLN przebiła się najpierw przez opór na 2,95, a następnie przez psychologiczną barierę 3,00. Tak wysokie poziomy utrzymywały się już do końca tygodnia.

Dariusz Pilich

Dowiedz się więcej na temat: waluty | aprecjacja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »