Reklama

Nowy miesiąc = nowe wyzwania

Październik, pomimo wielu obaw okazał się bardzo udanym miesiącem dla większości rynków. Surowce w tym metale szlachetne jak np. złoto i srebro osiągnęły swoje szczyty. Miedź, jako miernik optymizmu inwestorów wobec stanu światowej gospodarki przebiła psychologiczne 8000 za tonę i konsekwentnie utrzymuje się powyżej tego poziomu.

Rynki akcji powróciły do poziomów sprzed kryzysu Greckiego, dając inwestorom okazje do umiarkowanego zarobku. Rozpoczęty sezon wyników przez światowych gigantów za oceanem z małymi wyjątkami przebiega bardzo pomyślnie.

Przedsiębiorstwa przebijają oczekiwania analityków pokazując bardzo dobre wyniki. Na rynku walutowym dolar tracił na wartości do większości walut za wyjątkiem jena japońskiego. Kurs pary USDJPY osiągnął poziom dotąd nie notowany pomimo bezpośrednich i pośrednich interwencji rynkowych. Osłabienie dolara było spowodowane zapowiedziami prezesa FED na temat wprowadzenia kolejnego programu stymulacyjnego, oraz obawami o stan amerykańskiej gospodarki.

Reklama

Pozwoliło to na dojście głównej parze rynku walutowego (EURUSD) w okolice poziomu 1.40. Październik na rynku dłużnym szczególnie w USA to spadek 10 letniej stopy procentowej do najniższego poziomu w tym roku oraz wzmożona aktywność na rynku junk bonds. Ostatnie dane płynące z największych gospodarek świadczą, iż sytuacja w sferze makro jest pozytywna i nawet dotychczasowe obawy związane z sentymentem konsumentów w USA tracą na znaczeniu. W Polsce indeksy giełdowe wraz za swoimi światowymi odpowiednikami zyskują na wartości, złoty umocnił się w stosunku do dolara osiągając poziom 2.80.

Wyłaniający się obraz rynków finansowych z ubiegłego miesiąca skłania do wniosków, że w listopadzie można się będzie spodziewać kontynuacja obecnego ruchu. Jednakże nie należy zapominać, iż obecny ruch wzrostowy na części ryków trwa już ponad 2 miesiące bez większych korekt, co z punktu widzenia teorii trendu może świadczyć o pewnym wykupieniu. Tezę tą mogą potwierdzać notowania niektórych aktywów w tym indeksów giełdowych, które pomimo pozytywnych danych pozostają w wąskim przedziale wahań.

Negatywnym zjawiskiem jest też wzrost rentowności 10 letnich obligacji greckich powyżej psychologicznego poziomu 10%. Może to świadczyć o tym iż wprowadzane przez rząd Papandreasa reformy nie przynoszą takich skutków jak oczekiwano. Wszystkie te czynniki mogą się złożyć na krótkoterminową korektę dotychczasowego ruchu.

Nadchodzący tydzień będzie obfity w dane płynące ze sfery makro jak i mikro (wyniki przedsiębiorstw), które pozwolą na weryfikację bieżącej sytuacji. Wczoraj ukazał się lepsze od oczekiwań dane ISM Manufacturing i wydatki amerykanów oraz zaskakująco dobry PMI z Chin.

Uwaga inwestorów w najbliższych dniach skupiona będzie na danych z amerykańskiego rynku pracy, decyzjach o poziomie stóp procentowych w USA, Unii Europejskiej oraz Wielkiej Brytania oraz indeksach PMI z największych gospodarek. Swoje wyniki pokażą takie przedsiębiorstwa jak Societe Generale, Time Warner, BMW, BNP Paribas, Deutsche Telekom, Unilever.

Na polskim rynku będziemy mieli do czynienia z kontynuacją sezonu wyników. Swoje sprawozdania za 3Q przedstawią w czwartek 3 firmy z WIG20 (Lotos, PKO, BRE). Złoty powinien kształtować się w relatywnie wąskim przedziale wahań w stosunku do EUR, natomiast para USDPLN będzie cały czas pod wpływem wydarzeń na głównych światowych rynkach.

Paweł Szczeciak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »