Reklama

Nowy obraz dolara

Na wykresie na ogół każdy widzi to, co chce. Niektóre rzeczy widać jednak lepiej, bardziej obiektywnie. Tak na przykład ma pewien sens połączenie na eurodolarze maksimów z 2 - 4 listopada ze szczytem z 8 grudnia. Efektem jest linia trendu spadkowego. Jest lub raczej była, bo wygląda na to, że ostatecznie ją żegnamy.

Na wykresie na ogół każdy widzi to, co chce. Niektóre rzeczy widać jednak lepiej, bardziej obiektywnie. Tak na przykład ma pewien sens połączenie na eurodolarze maksimów z 2 - 4 listopada ze szczytem z 8 grudnia. Efektem jest linia trendu spadkowego. Jest lub raczej była, bo wygląda na to, że ostatecznie ją żegnamy.

Choć od jesieni dolar się umacniał i wykres szedł generalnie na południe, to jednak od kilkunastu dni mieliśmy korektę, która być może kreuje już nowy, własny trend. Można np. połączyć dołki z 3 i 11 stycznia. A jak wyglądały ostatnie trzy sesje - z dzisiejszą włącznie? Faktem jest, że maksima (12, 13, 16 stycznia) są coraz niżej, ale wszystko to rozgrywa się powyżej opisanej na początku długoterminowej linii wzrostowej. Nie zmienia tego nawet fakt, że korpus dzisiejszej świecy jest czarny. Notowania oscylują przy 1,06. Jeżeli nie uda się resztką sił uratować generalnego (do niedawna) trendu, to korekta wszczęta u progu stycznia może przerodzić się w wędrówkę nawet do 1,0870.

Reklama

Kwestia PLN

Na franku mamy niemal 4,08. Wykres powoli idzie w górę od 6 stycznia (dołek na 4,0550). Na dolarze mamy 4,1250, zaś na EUR/PLN 4,3730. Na tych dwóch parach widzimy mniej więcej to samo, co w ostatnich dniach: kilkugroszowy zakres wahań.

Złoty nie zyskał zbyt wiele na tym, że agencje Fitch i Moody's nie zmieniły nam ratingu, ani nie stracił na tym, że Fitch przedstawił pewne negatywne komentarze nt. sytuacji politycznej czy możliwych ryzyk dla długu (inna rzecz, że agencja ta napisała również parę słów otuchy).

Sesja była dziś korzystna dla polskiej giełdy - np. WIG zyskał 0,39 proc., WIG20 zaś 0,46 proc. mWIG20 i sWIG80 były również na plusie, gdy np. niemiecki DAX na minusie.

Podano odczyt inflacji bez cen żywności i energii za grudzień dla Polski - wynik to 0,0 proc. r/r zgodnie z prognozą. Jutro mamy niemiecki indeks ZEW (istotny) oraz indeks NY Empire State z USA.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »