Reklama

Obawy związane z recesją są przesadzone?

Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła dawno niewidziane 3-proc. wzrosty, po których na początku nowego tygodnia nastroje dalej się poprawiają. Kontrakt terminowy na S&P 500 zmierza w kierunku okrągłego poziomu 4000 pkt., a niemiecki Dax wychodzi powyżej 13300 pkt.

Piątkowa sesja na Wall Street przyniosła dawno niewidziane 3-proc. wzrosty, po których na początku nowego tygodnia nastroje dalej się poprawiają. Kontrakt terminowy na S&P 500 zmierza w kierunku okrągłego poziomu 4000 pkt., a niemiecki Dax wychodzi powyżej 13300 pkt.

Nie pojawiły się żadne nowe informacje fundamentalnie zmieniające perspektywy gospodarcze, jedynie nadzieja, że obawy związane z recesją były przesadzone. Opublikowane w piątek finalny odczyt Uniwersytetu Michigan, obrazujący oczekiwania inflacyjne wypadł lepiej od wstępnych danych, które skłoniły Fed do przyspieszenia tempa podwyżek stóp procentowych.

Mamy do czynienia z silniejszym odbiciem po wcześniejszych spadkach. Część inwestorów liczy, że inflacja osiąga obecnie swój szczyt, co pomogłoby w uniknięciu silnego hamowania gospodarczego. Do trwałej poprawy nastrojów konieczne są jednak twarde dowody osłabnięcia presji inflacyjnej, na co jeszcze się nie zanosi. Z tego względu trzeba liczyć się z podwyższoną zmiennością. Za wcześnie, aby powiedzieć, że najgorsze jest już za nami. Zaburzenia w podaży ropy podbijające inflację mogą się jeszcze pojawiać, podobnie jak żądania płacowe.

Reklama

Złagodzenie restrykcji covidowych w Chinach sprzyja ożywieniu na rynku surowców. Informacje o zakazie importu złota z Rosji przez pozostałe kraje G7, które jeszcze tego nie zrobiły, umiarkowanie tylko wspierają notowania, a jedna uncja wyceniane jest powyżej 1830 USD. Rosja po raz pierwszy od przeszło stu lat nie jest w stanie obsłużyć swojego zagranicznego zadłużenia, co jest wynikiem nałożonych sankcji. Niewypłacalność ma jednak charakter bardziej symboliczny.

Poprawa nastrojów i nadzieje na hamowanie dynamiki cen osłabiają dolara, a kurs EURUSD odbija w kierunku 1.06. Notowania USDJPY pozostają blisko 135. W gronie G10 najlepiej radzą sobie dziś  waluty skandynawskie, w ogonie pozostają natomiast te z antypodów. Słabszy dolar połączony z poprawą nastrojów jest szansą dla złotego. Jak na razie notowania EURPLNa osuwają się lekko poniżej 4.70, a para USDPLN spada w kierunku 4.40.

Dziś w kalendarium makroekonomicznym uwagę należy zwrócić na wstępne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA oraz regionalny wskaźnik koniunktury gospodarczej z rejonu Dallas. Najważniejsze dane tygodnia opublikowane będą w piątek, kiedy będzie pierwszy dzień roboczy miesiąca i będziemy poznawać całą serię danych PMI. Z rynkowego punktu widzenia ważne mogą okazać się również środowe wystąpienia szefów banków centralnych Fad, EBC i Banku Anglii.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »