Reklama

Obligacje sprzedane, złoty zyskuje

Zdecydowana poprawa nastrojów na rynkach globalnych, jaka ma swe źródła w poprawie sentymentu do włoskiego i hiszpańskiego długu, znajduje odzwierciedlenie w notowania złotego.

W czwartek wyraźnie zyskuje on na wartości. Koreluje to ze wzrostami na giełdach, spadkiem rentowności obligacji i wzrostowym odbiciem EUR/USD. O godzinie 14.10 kurs USD/PLN testował poziom 3,4768 zł, wobec 3,5097 zł wczoraj na koniec dnia. Kurs EUR/PLN spadł do 4,4347 zł z 4,4612 zł w środę.

Nastroje na rynkach finansowych zaczęły poprawiać się już od rana. Impuls napłynął z rynku długu, gdzie w oczekiwaniu na wyniki dzisiejszych aukcji hiszpańskich obligacji i włoskich bonów skarbowych, miał miejsce spadek rentowności. Inwestorzy założyli, że banki dysponujące ogromnymi pieniędzmi pozyskanymi z Europejskiego Banku Centralnego (w ramach 3-letnich długoterminowych pożyczek), będą kupować d? ug obu zagrożonych kryzysem długu państw. Nie pomylili się. Rentowności zarówno hiszpańskich 3- i 5-letnich obligacji, jak włoskich 5- i 12-miesięcznych bonów skarbowych, wyraźnie spadły podczas dzisiejszej aukcji. To dodatkowo wzmocniło nastroje.

Reklama

Polskiej walucie dodatkowo pomógł, odrabiający ostatnie duże straty, węgierski forint. Większych emocji nie wywołały natomiast decyzje Europejskiego Banku Centralnego i Banku Anglii. Oba banki pozostawiły stopy na niezmienionym poziomie. Nie oznacza to jednak, że pozostaną one całkowicie bez echa. Jest prawdopodobne, że to co na konferencji po posiedzeniu ECB powie prezes tej instytucji, zdecyduje o tym na jakich poziomach złoty będzie kończył dzień.

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Sytuacja techniczna na wykresach EUR/PLN i USD/PLN pozostaje diametralnie inna. Na wykresie dziennym EUR/PLN, po tym jak w drugiej połowie grudnia ub.r. została przełamana półroczna linia trendu wzrostowego oraz zanegowana struktura coraz wyższych dołków i szczytów, natomiast w pierwszych dniach stycznia nie powiódł się powrót powyżej wspomnianej linii hossy, ostatnie spadki stanowią potwierdzenie zakończenia średnioterminowego trendu wzrostowego. Dlatego na gruncie analizy technicznej w najbliższych tygodniach bardziej prawdopodobny jest spadek poniżej grudniowego minimum (4,3810 zł), niż wybicie ponad maksimum z tego samego miesiąca (4,5939 zł).

O ile w przypadku euro możemy mówić o zmianie trendu, to w przypadku USD/PLN dalsze wzrosty pozostają scenariuszem bazowym, a ostatnie spadki z 3,5450 do 4,4640 zł w dniu dzisiejszym, trzeba kwalifikować tylko i wyłącznie jako ruch korekcyjny.

Marcin R. Kiepas

Pobierz: program do rozliczeń PIT

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »