Reklama

Obniżki ratingów bez echa

Obniżki ratingów dla europejskich krajów nie robią już praktycznie żądnego wrażenia na inwestorach.

Obniżki ratingów dla europejskich krajów nie robią już praktycznie żądnego wrażenia na inwestorach.

Cięcie przez Moody's ocen wiarygodności kredytowej i zagrożenie obniżenia ratingu Wielkiej Brytanii nie zmienia sytuacji na rynkach finansowych. Siódmy kolejny dzień akcje pozostają na podobnych poziomach, odpoczywając po styczniowej zwyżce. Bardziej na razie niepokoi zachowanie euro, w przypadku którego można mieć coraz większą obawy o zakończenie trwającej od połowy stycznia poprawy notowań względem dolara. W tym czasie kurs podniósł się z poniżej 1,27 USD do blisko 1,33 USD. Dziś wspólna waluta kosztuje poniżej 1,32 USD, a zejście o kolejny cent w dół będzie można potraktować jako zapowiedź trwalszego regresu notowań euro.

Reklama

Pytanie, co taki scenariusz oznaczałby dla rynków akcji. Przez ostatnie miesiące słabość euro wiązała się z niepokojem na giełdach, ale teraz wcale tak być nie musi. Optyka inwestorów zmieniła się dość znacząco, skupiając się bardziej na kondycji gospodarek i wycenach akcji, a mniej na sprawach związanych z ryzykiem kredytowym, które bardziej waży na zachowaniu walut.

W lutym, pierwszy raz od maja ubiegłego roku, oceny analityków i zarządzających dotyczące niemieckiej gospodarki były pozytywne. Indeks ZEW podniósł się z minus 21,6 pkt do 5,4 pkt. To wynik zdecydowanie lepszy od zapowiadanych przez analityków minus 11,8 pkt. Natomiast produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w grudniu o 2% w skali roku. Dla inwestorów dane z minionego roku nie mają obecnie dużego znaczenia.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

Brak reakcji na obniżki ratingów europejskich państw pokazuje, że inwestorzy skupiają się teraz na doniesieniach gospodarczych, a nie tych związanych z ryzykiem kredytowym

Lutowy odczyt ZEW potwierdza rosnący optymizm inwestorów

Rynki nieruchomości

W ocenie Jones Lang LaSalle do 2020 r. do grupy topowych miejsc inwestycji w nieruchomości dołączą Pekin, Shanghai, Moskwa oraz Sao Paulo. Obecnie 30 czołowych lokalizacji (piątka najważniejszych to Londyn, Tokio, Nowy Jork, Hong Kong oraz Paryż) odpowiada za 50% wszystkich inwestycji. Do 2020 r. to grono ma rozszerzyć się do 50 miast.

Właściciel jednego z symboli Ameryki, Empire State Building, planuje ofertę publiczną akcji wartą 1 mld USD. Tym samym będzie można stać się właścicielem części tego legendarnego obiektu. O jego popularności świadczy fakt, że 17% przychodów jego właściciela pochodziło w trzech pierwszych kwartałach minionego roku z opłat za zwiedzanie wieży widokowej. Część środków z emisji akcji pójdzie na dokończenie renowacji obiektu, która obejmuje na przykład wymianę wszystkich 6,5 tys. okien. Empire State Building był najwyższy na świecie od budowy w 1931 r. do 1972 r.

Zespół analiz

Home Broker

Home Broker

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »