Reklama

Obrona linii trendu

Wczorajsze dobre dane z amerykańskiego rynku nieruchomości przyczyniły się do umocnienia amerykańskiej waluty. Lepszy od oczekiwań wynik przełożył się na osłabienie oczekiwań części inwestorów, którzy liczyli, że na wczorajszym posiedzeniu FOMC padną sugestie w temacie rozszerzenia programu QE3

Wczorajsze dobre dane z amerykańskiego rynku nieruchomości przyczyniły się do umocnienia amerykańskiej waluty. Lepszy od oczekiwań wynik przełożył się na osłabienie oczekiwań części inwestorów, którzy liczyli, że na wczorajszym posiedzeniu FOMC padną sugestie w temacie rozszerzenia programu QE3

Eurodolar walczy o powrót ponad 1,30

Nic takiego nie miało jednak miejsca. Komitet potwierdził wcześniejsze ustalenia ws. operacji Twist i polityki luzowania ilościowego oraz pozostawił stopy na niezmienionym poziomie. W dalszej części handlu notowania głównej pary wciąż wspinały się na coraz wyższe poziomy. Bykom pomógł fakt bliskości linii trendu wzrostowego, której obrona dała impuls do wzrostów. Dziś o poranku kurs testuje istotny obszar oporu na 1,30 - 1,3030. Jego przełamanie może otworzyć drogę do dalszych wzrostów. Jednak żeby byki mogły utrzymać obrany kierunek muszą dostać wsparcie m.in. ze strony publikowanych dziś danych makroekonomicznych. Potrzebne będą one do przełamania negatywnego sentymentu jaki pojawił się wczoraj za sprawą kiepskich odczytów ze Strefy Euro.

Reklama

Złoty lekko koryguje

Końcówka wczorajszej sesji europejskiej przyniosła powiększenie skali deprecjacji rodzimej waluty. Pary złotowe nie zareagowały na próbę odbicia na eurodolarze. Czynnikiem, którzy przyczynił się do wzrostu cen zagranicznych walut były wypowiedzi ze strony wiceprezesa Narodowego Banku Polskiego oraz członka Rady Polityki Pieniężnej. Witold Koziński w swoim wystąpieniu stwierdził, że dynamika polskiego PKB w 2013 roku może się obniżyć do poziomu 1% r/r. To w zestawieniu z wcześniejszymi szacunkami oscylującymi w przedziale 2% - 2,5% zaniepokoiło inwestorów. W ten klimat dobrze wpisała się późniejsza dość gołębia wypowiedź Andrzeja Rzońcy z RPP. W efekcie notowania pary USD/PLN podskoczyły do poziomu 3,2145, natomiast kurs EUR/PLN osiągnął wartość 4,1650. Dziś tuż przed otwarciem rynków europejskich sytuacja wygląda nieco lepiej. Cena euro obniżyła się do poziomu 4,1470 zł, zaś dolar potaniał do 3,19 zł. Za poprawą sytuacji na krajowym rynku stoi w głównej mierze odbicie na eurodolarze oraz próba powrotu powyżej obszaru oporu na 1,30-1,3030. Fakt ten zdołał przysłonić gołębia wypowiedź prezesa NBP, który stwierdził, że obniżka stóp, w obecnej chwili byłaby naturalną konsekwencją spowolnienia. Taka postawa Marka Belki nie jest jednak nowością dla inwestorów. Już wcześniej sugerował on poparcie dla rozluźnienia polityki monetarnej.

Dziś dane tylko z USA

Czwartek przyniesie na rynek tylko trzy istotne publikacje makroekonomiczne. Będą one dotyczyć amerykańskiej gospodarki. Dwa pierwsze odczyty znane będą o godzinie 14:30. Ogłoszona zostanie wtedy liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, która według analityków ma spaść o 18 tys. do poziomu 370 tys. oraz dynamika zamówień na dobra trwałego użytku. Wstępny wynik tego wskaźnika we wrześniu ma pokazać 7% wzrost, po tym jak w poprzednim okresie zanotował spadek w wysokości aż 13,2%. Kolejne dane znane będą o godzinie 16:00. Według ekspertów indeks podpisanych umów kupna domów ma osiągnąć wzrost na poziomie 2%. W sierpniu odnotowano natomiast spadek w wysokości 2,6% m/m.

Michał Mąkosa

FMC Management

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »