Reklama

Oczekiwania były wyższe, dane z USA nie zawiodły

Dziś rano wspominaliśmy, że dzień będzie zdominowany przez informacje przekazane przez Kanclerz Angele Merkel oraz dane z amerykańskiego rynku pracy. Wystąpienie przywódczyni Niemiec przed Bundestagiem nie przyniosło niespodzianek. Kanclerz potwierdziła, już wcześniej znane stanowisko.

Tym samym usłyszeliśmy ponownie, że euro obligacje nie znajdą poparcia ze strony Niemiec. Merkel wyraziła także sprzeciw przeciwko nadzorowi instytucji europejskich nad budżetami państw strefy euro. Ostatecznie także potwierdziła lansowane przez siebie rozwiązanie zwane unią fiskalną, a najlepszą i jedyną drogą do jej uzyskania jest zmiana traktatu UE.

Dodatkowo w trakcie dnia na rynku pojawiły się informacje, że Europejski Bank Centralny zamierza pożyczyć blisko 200 mld euro Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, aby złagodzić kryzys zadłużenia w Europie. Pomysł by odblokować świeże źródło funduszy bez naruszenia przepisów europejskich wydaje się dobrym rozwiązaniem, szczególnie w czasie gdy zapowiadane wcześniej zlewarowanie EFSF do wysokości 1 bln. euro, miałoby rzeczywiście nie dojść do skutku.

Reklama

Po godzinie 14:30 Departament Pracy USA podał kluczowe dziś dane, dotyczące zmiany zatrudnienia w sektorze pozarolniczym, prywatnym oraz stopę bezrobocia. Zgodnie z oczekiwaniami dane te okazały się być lepsze od odczytów z poprzedniego miesiąca. W sektorze pozarolniczym zatrudniono 120 tys. osób przy jednoczesnej rewizji odczytów z października na 100 tys., w sektorze prywatnym zgodnie z oczekiwaniami zatrudnienie wzrosło do poziomu 140 tys.

Analiza składowych mających wpływ na wzrost zatrudnienia wykazuje zdecydowany jego wzrost w handlu detalicznym, czego można było się spodziewać na początku okresu świątecznego oraz w branży rozrywkowej. Największym zaskoczeniem okazał się odczyt stopy bezrobocia w listopadzie w USA, która spadła o 0,4 pkt. proc. do poziomu 8,6 proc. Jest to najniższy odczyt od marca 2009.

Dane zza Oceanu poprawiły sentyment na rynkach, niemniej jednak wydaje się, że oczekiwania inwestorów dotyczące wzrostu zatrudnienia w sektorze prywatnym oscylowały przy poziomie 200 tys., co w konsekwencji nie przełożyło się znacząco na kwotowanie dolara w stosunku do euro. Eurodolar dziś testował chwilowo opór na poziomie 1,3540, generując jedynie fałszywy sygnał kupna. Nagłe wybicie kursu górą było skutkiem wyżej wspomnianych spekulacji dotyczących ECB.

Po południu powróciliśmy ponownie do wąskiego zakresu konsolidacji, utrzymującego się od ponad dwóch dni. Złoty dziś systematycznie lekko się umacniał w stosunku do głównych walut. Kurs EUR/PLN testował dziś wsparcie na poziomie 4,46, zaś USD/PLN na poziomie 3,29. Wydaje się, że kursy poniżej 4,50 i 3,35 na zakończenie tygodnia to dobry prognostyk na najbliższe dni.

Mariusz Zielonka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »