Reklama

Odczyty PMI zaważyły na euro

Zapiski z październikowego posiedzenie FOMC okazały się mniej jastrzębie niż sam komunikat po posiedzeniu. Członkowie Fed pozostający w mniejszości wyrazili obawę, że inflacja może utrzymywać się poniżej celu inflacyjnego przez dłuższy czas. Z kolei większość członków Fed uważa, że należy monitorować ewentualny spadek oczekiwań inflacyjnych i jak na razie pozostawić zwrot 'considerable time' odnoszący się do stóp procentowych.

Zapiski z październikowego posiedzenie FOMC okazały się mniej jastrzębie niż sam komunikat po posiedzeniu. Członkowie Fed pozostający w mniejszości wyrazili obawę, że inflacja może utrzymywać się poniżej celu inflacyjnego przez dłuższy czas. Z kolei większość członków Fed uważa, że należy monitorować ewentualny spadek oczekiwań inflacyjnych i jak na razie pozostawić zwrot 'considerable time' odnoszący się do stóp procentowych.

Przypomnę, że w ostatnim komunikacie Fed zwrócił uwagę na to, że termin pierwszej podwyżki stóp procentowych będzie uzależniony od napływających danych. Ponadto w protokole nie było wzmianki o tym, że pogorszyły się warunki finansowe, co pozwala sądzić, że jak na razie członkowie Fed nie widzą większych zagrożeń płynących z zewnątrz. W dalszym ciągu kondycja amerykańskiej gospodarki postrzegana jest jako dobra.

W dniu dzisiejszym uwagę inwestorów przykuwają wstępne odczyty indeksów PMI z Europy. Wskaźnik aktywności w sektorze przemysłowym i sektorze usług we Francji uplasował się poniżej granicznego poziomu 50 pkt., z czego dla przemysłu tempo spadku przyśpieszyło. Dane z gospodarki niemieckiej były niższe niż zakładał konsensus rynkowy. Indeks PMI dla przemysłu spadł do 50 pkt. z 51,4 pkt., natomiast indeks PMI dla usług zanotował spadek do 52,1 pkt. z 54,4 pkt. Po miłej niespodziance w postaci wyższego odczytu indeksu ZEW, dzisiejsze dane rozczarowały. Wstępne wskazania indeksów PMI dla całej strefy euro były również niższe niż oczekiwali analitycy. Indeks PMI dla sektora przemysłowego spadł do 50,4 pkt. z 50,6 pkt., a indeks PMI dla sektora usług obniżył się do 1 pkt. do poziomu 51,3 pkt. Generalnie słabsze niż prognozowano dane stały się impulsem do ponownej wyprzedaży euro.

Reklama

Co prawda funt znalazł się wczoraj na nowych minimach względem dolara, jednak zapiski z ostatniego posiedzenia Banku Anglii zostały odebrane jako bardziej jastrzębie, co przełożyło się na odreagowanie na funcie. Dzisiaj z kolei opublikowane dane o sprzedaży detalicznej były lepsze. Sprzedaż wzrosła w październiku o 0,8% licząc miesiąc do miesiąca wbec prognozowanego wzrostu o 0,3%, natomiast w skali roku sprzedaż zwiększyła się o 4,3% wobec oczekiwanych 3,8%. Dobre dane pomogły w odrobieniu porannych strat na funcie, jednak obecny ruch należy traktować jako korektę wzrostową w silnym trendzie spadkowym na GBPUSD.

Podczas czwartkowej sesji zostanie opublikowana spora porcja danych z USA. Oprócz bezrobocia tygodniowego poznamy dane z rynku nieruchomości o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Opublikowany zostanie indeks wskaźników wyprzedających gospodarkę i indeks aktywności Filadelfia Fed, jednak gro uwagi zostanie poświęcone danym dotyczącym inflacji. Inflacja CPI w dalszym ciągu utrzymuje się poniżej celu inflacyjnego Fedu, a ewentualny dalszy spadek inflacji będzie argumentem za opóźnianiem terminu pierwszej podwyżki stóp procentowych i może negatywnie wpłynąć na notowania dolara.

EURUSD

Notowania eurodolara znalazły się wczoraj powyżej geometrycznej strefy oporu w rejonie 1,2560/75, jednak nie był to trwały ruch. Co więcej notowaniom nie udało się wyjść powyżej oporu w postaci linii poprowadzonej po ostatnich maksimach lokalnych na wykresie H4, a także naruszyć 200-okresowej średniej EMA. Dziś utrzymuje się presja na dalszą wyprzedaż waluty europejskiej, jednak ruch tez jest dość ograniczony. Para broni poziomu 1,25, gdzie przebiega 50-okresowa średnia EMA. Zejście poniżej tego poziomu powinno zaowocować powrotem tej pary w okolice 1,24-1,2440. Techniczny obraz rynku zmniejsza ryzyko ponownego testowania poziomu 1,26 - do realizacji takiego scenariusza potrzebny byłby silny impuls w postaci danych makroekonomicznych.

NZDUSD

W skali H4 na wykresie NZDUSD w całym impulsie wzrostowym z poziomu 0,7659 widoczna jest wyraźna struktura 5-falowa. Wzrosty były kontynuowane w okolice 0,7990, gdzie opór wyznacza projekcja 127,2% całości fali korekcyjnej z poziomu 0,7927 na 0,7822 oraz formacja podwójnego szczytu, której zasięg został już zrealizowany. Obecnie para wskazuje na możliwość niewielkiego odreagowanie, gdzie znów na wyższych poziomach cenowych powinna uaktywnić się strona podażowa. 50% zniesienie Fib wyznacza wsparcie na poziomie 0,7817, które ponownie powinno być testowane w średnim terminie.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »