Reklama

Odliczanie przed spotkaniem szefów banków centralnych

Głównym czynnikiem kształtującym nastroje w najbliższych dniach będzie oczekiwanie na konferencję w Jackson Hole. Pozostałe informacje będą jedynie tłem i raczej nie poruszą rynkami.

Poniedziałkową sesję główne warszawskie indeksy zaczęły od spadków po około 0,1 proc. Nieznacznie mocniej zniżkowały wskaźniki małych i średnich spółek, tracąc -0 0,3-0,4 proc. WIG20 szedł w górę jedynie przez pierwsze dwie godziny. Zdołał dotrzeć do 2294 punktów. Kontra niedźwiedzi sprowadziła go jednak szybko w okolice piątkowego zamknięcia, gdzie przybywał przez większą część dnia. Ze względu na święto na londyńskim parkiecie, handel toczył się niemrawo i przy niskich obrotach.

W gronie największych firm prym wiodły zwyżkujące chwilami o ponad 2 proc. akcje Banku Handlowego. Po porannym spadku o 0,5 proc., w ciągu dnia o prawie 1 proc. szły w górę walory PKO. Inwestorzy na razie nie przejmują się serią negatywnych rekomendacji dla naszych banków ze strony głównych zagranicznych ośrodków analitycznych. W przypadku pozostałych spółek zmiany kursów nie przekraczały kilku dziesiątych procent. Na szerokim rynku uwagę zwracał ponad 9 proc. momentami spadek notowań walorów Kulczyk Oil po obniżeniu przez Erste wyceny z 1,7 do 1,2 zł. Z kolei po informacji o udzieleniu 30 mln dolarów kredytu przez Total o ponad 5 proc. drożały papiery Petrolinvestu.

Reklama

Indeksy w Paryżu i Frankfurcie na otwarciu traciły po 0,2-0,4 proc. Około południa zdołały jednak wyjść nad kreskę, zwyżkując po 0,3-0,4 proc. Początkowo nastroje psuł spadek indeksu nastrojów niemieckich przedsiębiorców ze 103,2 do 102,3 punktu, do poziomu najniższego od marca 2010 r. Mieszane informacje docierały z Hiszpanii. Dobra mówiła, że na ratowanie tamtejszych banków wystarczy jedynie 60 mld euro europejskiej pomocy. Zła, to korekta w dół tempa wzrostu gospodarczego za lata 2010-2011. PKB w tym roku ma spaść o 1,5 proc. Wzrost ma szansę się pojawić dopiero w 2014 r. Spekuluje się, że trojka będzie badać stan greckich reform i przygotowywać raport w tej sprawie przez kilka tygodni i nie wiadomo, czy prace zostaną zakończone do zaplanowanego na 8 października szczytu unijnych ministrów finansów.

Wczesnym popołudniem CAC40 i DAX zwiększyły skalę zwyżki do 0,7-0,9 proc., jednak WIG20 reagował na tę poprawę sytuacji w niewielkim stopniu. Nie trwała ona zresztą zbyt długo. Początek handlu na Wall Street nie przyniósł większych zmian. Tamtejsze indeksy zyskiwały w pierwszych minutach handlu po 0,1-0,2 proc. z lekką tendencją zniżkową.

Na półtorej godziny przed końcem sesji indeks naszych największych spółek tracił 0,2 proc. Obroty przekraczały ledwie 230 mln zł.

KOMENTARZ PRZYGOTOWAŁ

Roman Przasnyski, Open Finance

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »