Reklama

Omikron nie tak straszny?

Choć końcówka ubiegłego tygodnia minęła pod znakiem wyprzedaży rynkowej, a technologiczny Nasdaq stracił aż 1.7 proc. Nowy tydzień przynosi poprawę sentymentu, a notowania kontraktów terminowych odbijają. Na początku handlu w Europie niemiecki Dax ponownie rusza w kierunku 15300 pkt., pozostając w dość szerokiej konsolidacji pomiędzy 15000, a 15500 pkt.

Mieszane piątkowe dane z rynku pracy nie zmieniły wiele, jeśli chodzi o oczekiwania związane z tempem normalizacji polityki monetarnej w USA. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym zwiększyło się w listopadzie o 210 tys. wobec oczekiwanego wzrostu na poziomie 550 tys. Stopa bezrobocia okazała się jednak niższa od prognoz i wyniosła 4.2 proc. wobec 4.6 proc. przed miesiącem i mediany na poziomie 4.5 proc. O ile dane z rynku pracy nie daje jednoznacznego obrazu, to jednak raport ISM dla sektora usługowego nie pozostawia wątpliwości gdzie znajduje się amerykańska gospodarka. Wzrósł on nieoczekiwanie do 69.1 pkt. z 66.7 pkt. odnotowanych w październiku i mediany prognoz na poziomie 65.0 pkt. Wskazuje to na przyspieszenie tempa poprawy koniunktury i potwierdza, że niski poziom zatrudnienia w listopadzie nie był spowodowany poziomem koniunktury, a ograniczoną podażą pracy. Fed zatem nie powinien mieć większych wątpliwości, przy podejmowaniu decyzji o szybszym ograniczeniu skupu aktywów podczas grudniowego posiedzenia. W tym tygodniu w kalendarium najważniejszy będzie listopadowy odczyt inflacji w USA, po którym rynek spodziewa się wzrostu dynamiki cen do 6.7 proc. z 6.2 proc. r/r odnotowanych w październiku.

Reklama

Na froncie walki z pandemią warty odnotowania jest brak wzrostu osób hospitalizowanych w RPA skąd zaczął rozprzestrzeniać się Omikron, co sugeruje, że może nie być on tak groźny jak się obawiano i wpisuje się w scenariusz podkupowania dołków.

Na rynku walutowym niewiele się dzieje, a kurs EURUSD pozostaje blisko 1.13. Po zejściu walut surowcowych na nowe minima w piątek, wraz ze wzrostem awersji do ryzyka dziś odbijają one na wartości. AUDa dodatkowo wspierają doniesienia o obniżce stopy rezerw obowiązkowych w Chinach w celu wsparcia gospodarki. Jutro jednak zakończy się posiedzenie RBA, które w przypadku utrzymania gołębiej retoryki przez tamtejszych bankierów centralnych, może jeszcze zaciążyć notowaniom dolara australijskiego. Nadziej na łagodny przebieg zakażenia Omikronem, osłabiają bezpieczne przystanie jak franka czy jena.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »