Reklama

Optymizm na rynkach. Słaby dolar

Nowy tydzień na rynkach finansowych rozpoczyna się w wyśmienitych nastrojach, a notowania kontaktu terminowego na S&P500 dalej pną się powyżej 3600 pkt. Niemiecki Dax zaczyna dziś handel z poziomu ubiegłotygodniowych maksimów w okolicach 13200 pkt.

Zawdzięczamy to dobrym październikowym danym o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej z Chin, które wpisują się w obraz odbudowy gospodarczej po najsilniejszym uderzeniu pandemii oraz płynącym z USA zapewnieniom o niewielkich szansach na wprowadzenie ponownego lockdownu, mimo wzrostu ilości chorych.

Reklama

W Stanach Zjednoczonych dzienna liczba nowych przypadków Covid-19 od dłuższego czasu przekracza już 100 tys. Przymusowe zmrożenie gospodarki wykluczył prezydent elekt Joe Biden. Dodatkowo optymizm rynkowy napędzany jest jeszcze przez wskrzeszone w ubiegłym tygodniu nadzieje związane ze szczepionką.

Taki obraz sytuacji wspiera notowania ropy, a baryłka WTI odbija powyżej 40 USD. Niemiecki minister gospodarki podkreślił jednak, że gospodarka z restrykcjami będzie musiała się zmagać jeszcze przez kolejne cztery, pięć miesięcy.Rynki strefy azjatyckiej kończą dzień w większości wypadków niewielkim spadkiem wartości tamtejszych indeksów. Kospi rośnie o 0.7 proc., ale jest wyjątkiem. Nikkei spada o 0.5 proc., indeks australijski o 0.2 proc., a w Szanghaju o 0.8 proc.

Na rynku walutowym dobre nastroje osłabiają notowania dolara, a w gronie G10 pozytywnie wyróżniają się waluty surowcowe. AUD i NZD zyskują po dobrych danych z Chin, a dolarowi kanadyjskiemu i koronie norweskiej pomagają nadzieje na utrzymanie popytu na rynku ropy naftowej.

W niedzielę 15 krajów Azji i Pacyfiku podpisało umowę o wolnym handlu, której inicjatorem były Chiny. Jest to największa na świecie umowa handlowa, która obejmuje blisko 1/3 światowej populacji oraz PKB.

Tymczasem w USA Donald Trump ostatnie tygodnie swojego urzędowania chce wykorzystać do kontynuowania twardych negocjacji z Chinami. Rynek coraz mniejszą wagę przypisuje już do jego deklaracji. Na fali słabości amerykańskiej waluty notowania GBP/USD wychodzą powyżej 1.32 mimo cały czas przedłużających się rozmów rozwodowych pomiędzy Londynem a Brukselą.

Widać jednak, że rynek wciąż liczy na znalezienie kompromisu w spornych kwestiach rzutem na taśmę w ostatnim momencie. Poniedziałkowe kalendarium nie należy do najciekawszych, a uwagę należy zwrócić praktycznie tylko na listopadowy odczyt NY Empire State, który będzie obrazował jak najmocniej dotknięty przez pandemię region w USA radzi sobie w ostatnich tygodniach. Jutro natomiast opublikowane zostaną październikowe dane o sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej w USA. Na rynku złota po ubiegłotygodniowej blisko 100-dolarowej przecenie obserwujemy powolne odrabianie strat, a jedna uncja żółtego metalu powraca w okolice 1900 USD.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »