Reklama

Panika na rynkach

Widmo rozprzestrzeniania się koronawirusa wywołało w dniu wczorajszym kolejne trzęsienie ziemi na rynkach akcyjnych. Sesja na Wall Street zakończyła się kolejną 3-proc. przeceną, sprowadzając S&P 500 do najniższych poziomów od grudnia, a w przypadku niemieckiego Daxa po pokonaniu wsparcia na 12800 pkt. notowania osunęły się dziś już poniżej kolejnego na 12600 pkt., gdzie przebiega 200-sesyjna średnia.

Rynek przestraszył się w dniu wczorajszym tego, że koronawirus prędzej czy później trafi do USA i spowoduje podobne spustoszenie w amerykańskiej gospodarce jak to było w Chinach czy we Włoszech. Wczorajsze komentarze zarówno Białego Domu jak i Fed pozostawały jednak w uspokajającym tonie. Wiceszef Rezerwy Federalnej Richard Clarida wypowiedział się jasno, że aktualna sytuacja związana z wirusem będzie wpływać na gospodarkę Chin oraz, że konsekwencje będą widocznie na świecie. Za wcześnie jednak, aby móc określić jak duże one będą. Główny doradca ekonomiczny Trumpa Kudlow zapewniał natomiast w dniu wczorajszym, że walka z wirusem nie będzie trwała wiecznie i zachęcał do kupowania przecenionych akcji. Dalszy rozwój wydarzeń na rynkach akcyjnych będzie efektem pojawiających się informacji dotyczących przede wszystkim rozprzestrzeniania się epidemii. Jeśli nie będzie się ona rozszerzać na inne kraje, wówczas możliwy jest powolny powrót indeksów na szczyty. Jeśli natomiast wirus rozprzestrzeni się na inne kraje dalsza przecena cen akcji jest nieunikniona. Początek piątkowego handlu nie przynosi zbytniego odreagowania ostatnich spadków. Sytuacja pozostaje napięta i pogłębienie wczorajszych minimów może zapowiadać powrót paniki na rynkach.

Reklama

Na rynku walutowym skala zmienności jest nieporównywalnie mniejsza. Po słabszych ostatnich danych z USA i wzrostu oczekiwań na podjęcie przez Fed działań w sytuacji gdy skala spowolnienia będzie się nasilać pod presją znajduje się dolar, a kurs EURUSD wychodzi w kierunku 1.09. Notowania USDJPY odbijają od wsparcia powyżej 110, gdzie znalazły się w dniu wczorajszym. W gronie G10 najsłabszy pozostaje dolar australijski, co jest spójne z odwrotem od ryzyka. Kurs AUDUSD spada na nowe minima poniżej 0.66. Kalendarium makroekonomiczne w dniu dzisiejszym jest praktycznie puste, a sentyment związany z koronawirusem będzie kluczowy dla rynków. Złoto jak na skalę spadków na Wall Street zachowuje się dość spokojnie i pozostaje poniżej 1650 USD za uncję. WTI spada poniżej 50 USD za baryłkę i w obecnej sytuacji dalsza przecenia poniżej lutowym minimów wydają się możliwa, bowiem popyt na ropę w sytuacji gdy świat walczy z koronawirusem będzie spadał.

Rafał Sadoch, Zespół mForex, Biuro maklerskie mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »